Strona 1 z 3

zapalenie ucha?

: 3 maja 2012, 19:50
autor: esperanza
Nam się przyplątało coś w uchu u rudej.Trzepała głową,nosiła ją na bok i dostała temperaturę.
Jak tylko zaczęła trzepać glową,zajrzałam do ucha i nic nie znalazłam.2 dni pózniej .......patrzę a tam opuchlizna i czerwone .Skóra w uchu łuszczy się i odchodzi płatkami.
Sierść z miejsca na brzegu ucha wyłazi pękami !!!!!!! :cry:

Mamy więc doustnie antybiotyk oraz maść Oridermyl.Antybiotyk dostaje od 6 dni i jest znaczna poprawa...........ufffffff
Wygladało to strasznie i bidulka taka była osowiała. :S
Na szczęscie już wraca do normalności :happy:

Re: zapalenie ucha?

: 6 maja 2012, 15:49
autor: lami
Biedna Ruda.. :( musicie teraz uwazac tez na przeciągi, równiez w samochodzie bo zapalenie ucha moze nawracac, a wtedy radziłabym zrobic posiew i antybiogram. Dużo zdrowia dla cierpiącej !

Re: zapalenie ucha?

: 12 maja 2012, 11:29
autor: esperanza
Dzieki Lami.............jest już lepiej.
Wiesz może co oznacza brunatna woskowata wydzielina w uchu w dużych ilościach?Czy to coś z drożdżaków ,grzybków?To zauważyłam z kolei u Zary w jedym uchu
sporo,w drugim śladowe ilości. :cry: :?

Re: zapalenie ucha?

: 12 maja 2012, 17:09
autor: lami
Zwykle taki brązowawy, tłusty i woskowaty wysięk z zewnętrznego kanału sluchowego towarzyszy zakażeniom drożdżakami Malassezia. Jesli jednak to jedyny objaw, tzn nie zauwazyłas zeby trzepała uchem, nie sygnalizuje ze ucho ja boli- ja radziłabym tylko delikatnie wyczyscić rozcienczoną Betadine samą małżowine i obserwować, czy nic gorszego się nie dzieje. Praktycznie nie jest możliwe wygonienie "na zawsze " Malassezi z psiego ucha lub skóry- trzeba tylko bardzo dbac, zeby grzyby nie namnożyły się nadmiernie. Im bardziej się "wierci" w kanale słuchowym, tym bardziej zwykle wysięk robi się obfity. Jestem zwolenniczką częstego wpuszczania kropli w razie potrzeby, a głebokie czyszczenie przewodu słuchowego tylko raz na kilka dni. Podobnie sprawa wygłada z gronkowcami, a oba te mikroorganizmy najczęściej świetnie "współpracują" w dokuczaniu swojemu gospodarzowi :D Duzo zdrowia :D

Re: zapalenie ucha?

: 12 maja 2012, 17:12
autor: esperanza
dzięki-nie ona nie trzepie głową na boki,nie drapie się również w ucho .
Nie ma czerwonego ,ani gorącego ucha.
Roztwór do przemycia o którym napisałaś-gdzie to kupię?

Re: zapalenie ucha?

: 12 maja 2012, 17:19
autor: lami
Betadine dostaniesz w kazdej aptece- to odpowiednik jodyny tylko bez spirytusu )))

Re: zapalenie ucha?

: 12 maja 2012, 18:36
autor: esperanza
:heart: dziękuje.

Re: zapalenie ucha?

: 6 lipca 2013, 14:54
autor: Mawet
Witam.
Roxy od kilku dni bardzo trzepała głową i miała skrzywione uszko. Myślałam, że Ją przewiało. Jednak za każdym razem, gdy mocniej chwyciłam uszko piszczała. Czasem nawet baaardzo.
W końcu się zdenerwowałam, że to jakieś zapalenie ucha i pojechałam do weta(tym razem innego niż zawsze).
W uszku miała sporo kłaczków, które zostały wyrwane(na szczęście była po głupim jasiu i była cała do dyspozycji weterynarza :), było trochę krwi i ogólny bałagan. Pan to wszystko oczyścił.
Dał mi krople DICORTINEFF-VET i mam wkraplać 2 razy dziennie kilka kropli. I czyścić tez uszko regularnie. ;)

Re: zapalenie ucha?

: 6 lipca 2013, 23:43
autor: lami
Osoboscie jestem przeciwna usuwaniu włosów z ucha- w koncu ich zadaniem jest zatrzymywanie ewentualnych zanieczyszczen i pasozytów, które mogłyby wniknac z zewnatrz. Inna rzecz ze chowki maja ich naprawde sporo! W zdrowym uchu to zaden defekt, ale w "zapalonym" utrudnia czyszczene...radze obserwowac i wnikliwie ogladac wydzieline przy czyszczeniu ucha- jesli jest brazowawa i pachnie drożdżami warto dorzucic jeszcze chocby klotrimazol

Re: zapalenie ucha?

: 8 lipca 2013, 01:45
autor: muzanka
Roxy od kilku dni bardzo trzepała głową i miała skrzywione uszko.
Taki objaw niestety o niczym dobrym nie świadczy. Owszem, chowy mają dość "zakłaczone" uszy, czasem te włosy jak się źle ułożą to swędzą i pies zaczyna drapać ucho, ale raczej nie "majta" głową. Wystarczy włosy wygładzić palcem. Jak nie pomaga mycie - mamy problem. Raz na jakiś czas (to indywidualna sprawa) trzeba przemywać uszy, są do tego specjalne płyny.
Osoboscie jestem przeciwna usuwaniu włosów z ucha- w koncu ich zadaniem jest zatrzymywanie ewentualnych zanieczyszczen i pasozytów, które mogłyby wniknac z zewnatrz.
.
Nie wyrywam, nie wycinam, (wyciągam jak widzę, że są martwe - różnią się kolorem) a jak czytam o krwi przy takiej "okazji", to brrrr. :(
Gdzieś już kiedyś pisałam, pewnie się powtórzę, ale co mi tam. Różne krople stosowałam do psich uszu, ale najlepszy okazał się Otomax. Preparat dostępny tylko u wetów. Trójskładnikowy - podobno działa na bakterie, wirusy i grzyby. Małe opakowanie; drogi, ale skuteczny.

Dobrze, że wet coś zalecił i nie zlekceważył. :) Może pomoże. :D