Problemy o oczkami

esperanza
Posty: 115
Rejestracja: 18 marca 2012, 19:57

Re: Problemy o oczkami

Postautor: esperanza » 13 maja 2012, 18:10

W takim razie trzymam kciuki za pomyślny przebieg zabiegu.

p.s
a czyszczenie napletka pozostaw mężowi =niech przemówi męska solidarność :D :lol:
(w końcu dlaczego zawsze my kobiety jesteśmy od tej''brudnej''roboty?)

mss16
Posty: 26
Rejestracja: 19 marca 2012, 09:51

Re: Problemy o oczkami

Postautor: mss16 » 15 maja 2012, 21:40

Problemy z oczami ma również mój Leon. Zaczęło się jakieś pół roku temu. Na początku łzawienie, następnie wyciek miał brązowawy kolor i octowy zapach. Dość długo szukałam dobrego weta, który będzie zajmował się moimi futrami i znalazłam. Jeździmy do Siedlec do Pana Marka Pasiaka. Operował nam Leona, gdy miał zerwane więzadło kolanowe, a także zajmuje się teraz jego oczami. Leon miał już pierwszy zabieg górnej powieki. Zawsze zapominam jak to się nazywa, podwinięcie nie było tak zaawansowane, że założył klamerki i jak odebrałam Leona nie było śladu po zabiegu. Przed każdym zabiegiem zawsze bardzo dokładnie mi tłumaczy co będzie robił. Ostrzegł mnie, że możliwe , że będzie konieczność poprawy zabiegu. No i poprawa była, ale niestety na początku lipca Leoś będzie miał drugi zabieg na oczy. Byłam na początku maja na konsultacji, zalecił mi przemywanie oczu świetlikiem-naparem, tak naprawdę powiedział mi , że dobrze by było aby Leon cały czas trzymał łeb w wiadrze z naparem z świetlika :) . Zabieg zostanie zrobiony dopiero w lipcu, gdyż mój wet jest świadomy, że chow chow to często alergik na różne pyłki, a że teraz kwitnie chyba wszystko, dlatego zabieg jest w lipcu. Co do kosztów zauważyłam, w dużych miastach weterynarze nie źle kasują. Ja za zrobienie łapy Leosiowi zapłaciła 300zł. Za pierwszy zabieg oczu najpierw usłyszałam 400zł, a zapłaciłam 200zł. Za kontrole, lub teraz za konsultację nie płacę nic. Wiem jedno dobry wet to skarb. Mam znajomego, który ma suczkę basseta. Mieszkał kiedyś z nią w Warszawie. Wydał na nią majątek , bo podobno miała alergie pokarmowa. Teraz on i jego sunia mieszkają na wsi i suczka zjada wszystko ziemniaki, kotlety, jak uda się jej ukraść to i ciastka, chipsy i jakoś nie widać by miała jakąś alergie. Owszem ma zaczerwienienia skóry pod paszkami, ale czy mieszkała w Warszawie czy na wsi tez one były. Zawsze też jak ide do weta to jestem przygotowana , tzn boli łapka czytam co to może być, oczy też dużo czytałam, po co ? aby wiedzieć o czym oni mówi lub zasugerować co to mogło by być. Niestety chow chow jest tak nie typowym psem , że czasami hodowca nam potrafi bardziej pomóc niż wet.

moniczka22
Posty: 27
Rejestracja: 7 maja 2012, 21:08

Re: Problemy o oczkami

Postautor: moniczka22 » 26 maja 2012, 20:56

Jesteśmy już po operacji. Trwała ok godzinę. Przyklejek usunięty ma drugi rząd rzęs, skorygowane dolne powieki i usunięte grudki z trzecich powiek.
Jest nad wyraz cierpliwy, jeśli chodzi o noszenie kołnierza, ale i tak mi go żal. Dostał tak duży egzemplarz, że jak wchodzi po schodach to zaczepia o schodki, a żeby się napić wody muszę mu go odpinać... Wiem, że to dla jego dobra więc się stosuję. Jak odpięłam na chwilę żeby łyknął wody, to natychmiast się zaczął drapać i pewnie by szwy pozrywał. Musi się przyzwyczaić, bo na razie o wszystko zahacza... Jesteśmy dobrej myśli.

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Problemy o oczkami

Postautor: muzanka » 27 maja 2012, 01:07

Świetnie, że już po operacji. :)
Kołnierz ( o ile nie jest tylko pożyczony), spokojnie możesz przyciąć na linii nosa Przyklejka, wtedy nie będzie o wszystko zahaczał, a z jedzeniem i piciem sobie poradzi.
Mój koteczek miał operowane krwiaki w uszach i też dostał ogromny kołnierz.

Ja z takiego rozmiaru Obrazek Obrazek Przycięłam do takiego Obrazek
Tyle kołnierza naprawdę wystarczy. :)
Obrazek

moniczka22
Posty: 27
Rejestracja: 7 maja 2012, 21:08

Re: Problemy o oczkami

Postautor: moniczka22 » 27 maja 2012, 08:06

Tak też chyba zrobię. Nożyczkami obcinałaś? Bo wydaje się że to w miarę twardy materiał.
Na ty ostatnim zdjęciu Ozzie wygląda jak ostrzyżony :) i całkiem jak lew. Pięknego masz psiaka.

Fundacja
Posty: 46
Rejestracja: 7 kwietnia 2012, 18:55

Re: Problemy o oczkami

Postautor: Fundacja » 27 maja 2012, 11:33

Dużo ,dużo zdrówka dla zuch dziewczynki.

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Problemy o oczkami

Postautor: muzanka » 27 maja 2012, 11:42

Dobre nożyczki sobie poradzą - przed chwilą sprawdziłam, bo jeszcze ten kołnierz mam. :) Ostre rogi najlepiej zaokrąglić.
Ozyrysek miał wtedy 3 miesiące i dopiero zaczynał "porastać", faktycznie wyglądał "lewkowato", ale wszyscy wołali na niego UFO, z powodu talerza i dwóch srebrnych antenek. :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Problemy o oczkami

Postautor: lami » 27 maja 2012, 21:40

gratulacje Moniczko, rzeczywiście zuchy z Was :D . A Ozyrys swoją drogą naprawde wygląda słodko i pięknie !

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Problemy o oczkami

Postautor: muzanka » 13 czerwca 2012, 23:41

Moniczko! Co słychać u Przyklejka?
Obrazek

moniczka22
Posty: 27
Rejestracja: 7 maja 2012, 21:08

Re: Problemy o oczkami

Postautor: moniczka22 » 20 czerwca 2012, 20:52

U Przyklejka wszystko świetnie. Poprawiło mu się, jak tylko zdjęliśmy kołnierz :) Jesteśmy po 2 kontrolach i na początku lipca mamy się wybrać ostatni raz, żeby Pani doktor go obejrzała. Oczka nie łzawią, "śpiochy" się nie zbierają ani rano, ani w ciągu dnia, także jest super. Co prawda oczy wyglądają trochę inaczej, ale nie ma to dla nas znaczenia. Z czystym sumieniem mogę polecić Panią doktor Ratajską!
A co do kołnierza- przeszkadzał mu strasznie, także zdejmowałam kiedy tylko mogłam. Najbardziej zaskakujące było to, że w ogóle się nie drapał!!!
W rezultacie kołnierz zakładany był tylko wtedy, gdy zostawał sam w domu- na wszelki wypadek.


Wróć do „Zdrowie”