Strona 1 z 2

mokra broda

: 18 marca 2012, 23:09
autor: esperanza
Jak sobie poradzić z tymi brzydkimi zapachami sierści na pyszczku i pod nim?
To ,że chowki pija i pija i piją ..........i na podłodze nieustannie są ścieżki a mop stoi w salonie pod ścianą-każdy wie.Ale wokół pyszczka robi się smrodek i przebarwienia u np;kremowego chowka-takie brunatno czerwone.Nawet kryza pod brodą robi się brzydkopachnąca od tej wody.Z wycieraniem nie nadążam,wszelkie bandanki odpadają bo moje psy je zdejmują(nie wiem jak ,ale zdejmują)
W rezultacie muszę przemywać te miejsca dość często-nawet raz w tygodniu bo inaczej wytrzymać się nie da w domu.
Ktoś ma na to radę?

Re: mokra broda

: 19 marca 2012, 03:28
autor: muzanka
Jasne! "Mydło wszystko umyje". Wycieraj pyszczydła zaraz po jedzeniu! :) Jeśli chow drapie się po brodzie, to nie znaczy, że ma pchły. Ma brudne, mokre, lub sklejone pyszczydło. :) Ja Ozyryskowi zawsze wycieram mordkę po jedzeniu chusteczkami jednorazowymi. Taki nawyk. Staram się obserwować i szukać przyczyn dziwnych zachowań. Każdy to może. :) Przynajmniej raz w tygodniu myję paszczora wodą z mydłem i płuczę. Potem wycieram, rozczesuję i ewentualnie suszę. Ja wiem- 4 sztuki , więcej czasu. Mój jeden jest bardzo czasożerny, ale cóż, same tak chciałyśmy. :)

Re: mokra broda

: 19 marca 2012, 08:15
autor: esperanza
:D
o nie,,,,czas to nie problem dla mnie,ja nie pracuję........mam jedno dziecko duże ,więc mogę im się poświęcać od rana do nocy.
Bałam się tylko o wrażliwą chowkową skórę-czy tak częste ''pranie'' im nie zaszkodzi.Ale jeśli nie to spoko luz - :)

Re: mokra broda

: 25 marca 2012, 06:29
autor: muzanka
No cóż, myję. I nie śmierdoli. :)
Najczęściej wystarcza czysta, miękka, wilgotna ściereczka. Najbezpieczniejsze mydło - tzw. szare, np. "Biały Jeleń", lub inne tego rodzaju.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szare_myd%C5%82o

Re: mokra broda

: 29 lipca 2012, 21:48
autor: MyahKina
Właśnie jestem po wizycie u weta, moja Myah dostała odparzenia od tej Mokrej brodki do tego były takie upały ze wszystko parowalo w skórę,cały dzień chodziła z mokrym "kolnierzem" bo Piła jak szalona przez te upały.wet wygolil kolnierz, dał maść do tego od razu zmienilam miskę z woda na malutka by już sie tak nie moczyla, na szczęście tez i upały ustały. Wiem, ze to moja wina, moja nieswiadomosc w tym całym jej cierpieniu, na szczęście szybko znalazłam źródło jej smutku i już po pierwszym dniu używania maści widać efekty:) a teraz czekamy, aż sie całkowicie wygoi, następnym razem w takie upały już wiem co robić

Re: mokra broda

: 29 lipca 2012, 22:03
autor: lami
Wycierac! Wycierac i suszyc od razu po myciu, piciu lub jedzeniu! Mokra, wilgotna kryza lub "podgardle" to raj dla drozdżaków (Malassezia) a prawie kazdy Chowek ma je rezydujące na skórze -normalnie w niewielkiej liczbie. Ale jak kazde grzyby tak i Malassezia namnaza się przy większej wilgotności skóry lub łojotoku i lokalne zapalenie skóry gotowe :cry:

Re: mokra broda

: 25 sierpnia 2012, 01:01
autor: marie1012
Jeśli chodzi o problemy z mokrą brodą, to my z Simba na początku mielismy ten sam problem.. Nawet duży, bo Misiek ma na brodzie taki "rowek" jak się napił, to cała broda była mokra i w tym rowku robiły mu się odparzenia...
Po pierwszym problemie skórnym na bródce zaczęłam szukać dobrego rozwiązania. No i.. udało się :)
Kupiłam maluchowi specjalną miskę, taką, która nie chlapie, z której mogą korzystać również psy z długimi uszami i sprawdza się rewelacyjnie.
Koszt nieduży, bo około 60zł, ale problemy z odparzeniami zdarzają się (odpukać) bardzo, bardzo rzadko :)
Na prawdę polecam, micha jest świetna! :D :happy:

To jest dokładnie taka miseczka:
http://www.bigboystoys.pl/item542__Road ... kapek.html

Re: mokra broda

: 11 października 2012, 23:36
autor: karmel
Ja swojej chow'ce w wolnej chwili przecieram brodę mokrym ręczniczkiem a oprócz tego conajmniej 3 razy w tygodniu ją porządnie wyczesuje, przez to częściowo usuwam brud ...

Re: mokra broda

: 15 października 2012, 20:22
autor: muzanka
Wybacz Karmel, ale mokrą brodę przecierasz mokrym ręcznikiem, więc jak by nie patrzeć - pozostaje mokra. :( Najważniejsze jest odsączenie i wysuszenie. Wyczesanie na końcu.:) Cokolwiek mokrego pozostawionego na skórze chowa może grozić "grzybobraniem" ciężkim do leczenia.
(Na ten temat najwięcej wie Lami - specjalistka od grzybów chorobotwórczych na SGGW.)
Nie mam zamiaru nikogo straszyć, ale trzeba dbać o suchość chowkowej skóry. Mycie bez suszenia może przynieść efekt daleki od spodziewanego. :( Powtórzę się, bo wiem, że nie każdy czyta wszystko - w miarę możliwości wycierajmy "paszczory" po każdym jedzeniu i piciu. Nie zostawiajmy chowa mokrego, czy wilgotnego. Raz, drugi może się udać, ale nagle mogą się zacząć prawdziwe i kosztowne kłopoty. Prawię komunały, ale lepiej zapobiegać, niż leczyć. :)

Re: mokra broda

: 16 października 2012, 17:38
autor: karmel
Miałam na myśli coś innego. Wycieram mokrym ręcznikiem, żeby miała czystą brodę, potem oczywiście suchym!
Wycieranie chow’a jest bardzo ważne… Przejechałam się na tym już niedługo po tym jak zawitała w moim domu. Padał deszcz, wiał wiatr a ja po przyjściu ze spaceru jej nie wytarłam. Zoe miała potem długo problem z grzybkiem w uchu… Teraz już wiem i zawsze gdy zmoknie wycieram ją na sucho, a po kąpieli oczywiście suszenie ;D