Iga

Fundacja pomocy zwierzętom Chow-Chow
Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Iga

Postautor: muzanka » 27 listopada 2013, 20:44

To relacja z innego forum, ale poruszy wszystkie wrażliwe duszyczki. :) Pomoc potrzebna od zaraz! :heart:

22.11.2013
Dostaliśmy informację , że w Swarzędzu pod opieką Straży Miejskiej znajduje się chow-chow .


Postprzez Iwona M So, 23 listopada 2013, 10:22
Misiek przebywa w kojcu SM na wysypisku śmieci :( Nie umie lub nie chce wejść do budy. U nas pogoda nieciekawa, w nocy padał deszcz, teraz mży.
Ten psiak bez problemu dał się złapać strażnikom. Nie pokazywał zębów na widok mundurów. Jest prawdopodobnie bardzo wyniszczony.
Jadę po niego po południu i aż się boję tego,co zobaczę :(
Szkoda, że nie mamy nikogo, kto da mu domowe ciepełko. Dom, choćby tymczasowy to najlepszy lek dla takiej sieroty.
Psina jest totalnie obojętna na to co się wokół dzieje. Ponoć niedowidzi bo szedł jezdnią, między samochodami i nie wchodzi do budy.
To akurat typowa chowkowa przypadłość- olewka otoczenia.
Dawno nie miałam bezpośredniego kontaktu z psim dramatem i aż się boję tego, co zobaczę :(
Muszę rudaska umieścić w jakimś hotelu bo niestety nie mogę go zabrać do siebie.
Błagam o grosik na kącik dla miśka.
Wieczorem napiszę co udało mi się załatwić i jak naprawdę wygląda sytuacja.

Postprzez Iwona M So, 23 listopada 2013, 22:51
Pierwsza wiadomość to, to że jajek nie stwierdziłam- czyli to pani misiowa jest :D . Sucz jest przecudna. Maleńka, ma śliczną kufę i malutkie, zgrabne uszy( ja mam bzika na punkcie chowkowych uszków). Ząbki białe. Jest przerażliwie chuda i skołtuniona. Odorek straszny- moje miski mnie z daleka omijają :oops:
Miałam trochę problemów ale szczęścia jeszcze więcej :)
Poznałam fantastyczną dziewczynę, która zabrała dziewczynkę z wysypiska. Pożyczyła nam smycz i dała namiar na super hotelik. Pani Monika z hotelu Femi pomaga bezdomniakom :)
Jutro przyjedzie do suni lekarz. Na moje oko to młoda psina. Sutki nie wyciągnięte, oczy chyba do korekty. W uszy nie zaglądałam bo była bardzo zestresowana. Skóra raczej w porządku ale dokładnie sprawdzę jutro bo jadę ją wyczesać.
W tym psiaku nie ma ani odrobiny agresji. Ma tylko przedziwny szczek. Mam wrażenie, że ma uszkodzoną krtań.
Zrobiłam fotkę tego czegoś, co miała na szyi. Musiała być bardzo zdeterminowana, żeby zerwać tą kupę żelastwa. Sama końcówka waży ponad pół kilo. 3:)
Obrazek
Obrazek


Postprzez Iwona M N, 24 listopada 2013, 15:56
Sunia bardzo się ucieszyła na nasz widok i chyba miała nadzieje, że ją zabiorę bo po spacerze nie chciała wracać do hotelu. Obiecałam, że jutro wieczorem wpadnę ją doczesać.
Wyczesałam 2 wielkie torby sierściuchy i to nie koniec. Nie miała na szczęście takich "nierozszczesywalnych" dredów. Muszę jednak jutro zabrać więcej sprzętu do czesania :)
Oczy ma w okropnym stanie. pod oczkiem coś czarnego. Nie odmoczyło się , więc nie wiem czy to strup czy jakaś narośl. Z uszków nic nie wycieka i chyba jest ok.
Ogólnie panienka cudna i przyjazna. Nie udało się zrobić zbyt wielu fotek bo ona z tych , co w sekundkę obracają się tyłeczkiem do obiektywu :D
Nie lubi psich smakołyków ale żółty serek za straty moralne po czesaniu jadła z apetytem :D
Nie mam pojęcia jak ją nazwać. Tosie mamy już dwie. Ona jest taka przytulaśna i wygląda jak maskotka, że imię też musi mieć słodkie :)
Pasuje do niej np. Sara ale sama nie wiem....
Wklejam kilka fotek. Te pierwsze to przed czesaniem, po czesaniu już się nie udało zrobić wyrażnych zdjęć bo panna za szybka :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



UNREAD_POSTprzez Iwona M Wt, 26 listopada 2013, 20:24
Nasza misia nazywa się Iga :)
Nie chciała jeść suchej karmy, więc dzisiaj mój mąż zawiózł jej gotowanego kurczaka i wciągała aż miło. Pojechałam do niej po południu i zawiozłam gotowane jedzonko na kolacje i na jutro.
Zabrałam ja do na przegląd.
Nie ma chipa i tatuażu. Pani doktor wiek ocenia na ok 5 lat chociaż ma bialutkie ząbki i jest mimo wyniszczenia w dobrej formie. nie ma śladów po alergiach.
I to koniec dobrych wiadomości :(
Sunia nie jadła suchej karmy bo ma paskudny ropień prawego policzka (od wewnątrz)
Oczy nigdy nie leczone i w związku z tym MASAKRA- entropium wtórne zmiany,suche zapalenie rogówek i zmiany barwnikowe. Ropne zapalenie spojówek.Na 3-cich powiekach zmiany wytwórcze. Jakieś grudy, brodawki i nie wiadomo co jeszcze.
Iga ma uszkodzony wzrok ale jeszcze nie do końca. Jak się zrobi z tymi paskudztwami porządek to co prawda sokolikiem nie będzie ale poprawi się jej jakość życia i zatrzyma się dalsze zniszczenia.
Sunia jest cudna i kochana. Z ciężkim sercem odwoziłam ja do hoteliku.
Na stole była bardzo dzielna i merdała ogonkiem do pań doktorek :)
Ona jest bardzo mądra i prawdopodobnie czuła, że ktoś chce jej pomóc.
Jak ktoś zdecyduje się na adopcję Iguni, to wygra los na loterii- to naprawdę fajna dziewuszka :D
Mamy antybiotyk i cudowne ludki z hoteliku Femi będą podawać i zakrapiać oczki. :heart: :heart: :heart:
Za tydzień idziemy do kontroli i jak będzie poprawa to robimy badania czy sunia może mieć zrobiony zabieg.
Dzisiejsza wizyta z lekami, tablety na robale i advantix to 175 zł.
Nie pytałam o koszt operacji bo to Basia musi zdecydować czy Iga zostanie w hoteliku i pod opieką tego konkretnego lekarza.
Tak czy owak koszty będą spore a nasza Iga to nie jedyny chowek w potrzebie :( :(
Obrazek

dziubasek1978
Posty: 263
Rejestracja: 15 marca 2012, 16:52

Re: Iga

Postautor: dziubasek1978 » 29 listopada 2013, 13:21

W Swarzędzu to nie daleko Poznania ,śliczna sunia życzymy zdrowia i wszystkiego dobrego . :D


Wróć do „Fundacja Chow-Chow”