Ząbkowanie

Na co uważać? O czym pamiętać? Jak wychowywać?
Awatar użytkownika
jucha505
Posty: 9
Rejestracja: 19 października 2013, 13:18

Ząbkowanie

Postautor: jucha505 » 28 października 2013, 08:53

Jak sobie radziłyście z ząbkowaniem? Pogryzione wszystko dookoła czy tylko swoje zabawki gryzły? Moja Bunia będzie zaczynać 3. miesiąc i chyba to już ten czas kiedy powoli będą wychodziły te pierwsze ząbki stałe.
Justyna

dziubasek1978
Posty: 263
Rejestracja: 15 marca 2012, 16:52

Re: ząbkowanie

Postautor: dziubasek1978 » 28 października 2013, 15:13

Ja nie miałam ząbkowania z naszym psem ,Cezar nic nie zniszczył nic nie pogryzł :) ,nawet chyba nie miał swojej zabawki.

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: ząbkowanie

Postautor: muzanka » 28 października 2013, 17:24

Ozzie namiętnie gryzł zabawki; czasem mleczaki w nich zostawały. :lol: Obrazek (kliknięcie w miniaturę powoduje powiększenie zdjęcia :) )
Nic nie zniszczył. Trochę "oheblował" gipsowy narożnik ściany, ale przypuszczam, że to w ramach uzupełniania "wapieńka". :D
Obrazek

Awatar użytkownika
jucha505
Posty: 9
Rejestracja: 19 października 2013, 13:18

Re: ząbkowanie

Postautor: jucha505 » 28 października 2013, 18:13

Bunia ma kawałek drewna i na nim sie wyzżwa oczywiście inne gryzaki, pluszaki też :) Narazie pokój jest w całości, ale strasznie lubi grzebać w doniczce z kawiatkiem :)
Justyna

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: ząbkowanie

Postautor: bobovita66 » 28 października 2013, 19:07

:) Argo przeszedł praktycznie okres ząbkowania bez-objawowo. Przez jakiś czas lubił podgryzać zasuszone świńskie uszy i kostki do czyszczenia zębów jednak nie trwało to długo. Namiętnie jednak podobnie jak Ozyrys uwielbiał lizać róg ściany :P
;) Zabawki dla mojego pupila praktycznie nie istniały zajmowały go tylko przez chwilkę, wolał przesiadywać na moich kolanach i przytulać się do mnie i tak mu zostało do dziś .Czasami gdy czuł się samotny dotykał łapą lub pyszczkiem liści kwiatów stojących na podłodze.Dziś patrząc z perspektywy minionego czasu mój pies od samego początku był taki stary i malutki zarazem :D

Awatar użytkownika
jucha505
Posty: 9
Rejestracja: 19 października 2013, 13:18

Re: ząbkowanie

Postautor: jucha505 » 28 października 2013, 21:07

To powiem Wam, ze Bunia na chwilke przyjdzie, zeby ja pogłaskac, przytulic ale nie lubi za długo, nie jest pieszczoszkiem :)
Justyna

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: ząbkowanie

Postautor: lami » 28 października 2013, 22:59

Moja Cziri jeszcze w wieku około 2 lat ciapała wszystko co się do ciapania nadawało: zabawki, drewienka, patyki, szyszki, świnskie uszy i kurze łapki. Teraz jako poważna 4 latka juz się znudziła gryzieniem- zabawki rzuciła w kąt :lol:

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: ząbkowanie

Postautor: muzanka » 29 października 2013, 00:40

Chow jaki jest - każdy wie, kto miał z nim do czynienia. :D

Zdarzają się pieszczochy, ale wiele chowów nie daje się dotknąć "byle komu". ;) :lol: Pozwalają się głaskać wybranym osobom i tylko "in the mood"... :D
Co by Was nie absorbować i nie zanudzać - każdy chow jest inny. Nie znajdziesz dwóch takich samych. Co chow, to inny charakter. :P
Niby podobne, a jednak całkiem się różnią - zupełnie jak ludzie. :lol: To piękne i fascynujące. :twisted:

p.s. Drewna nikomu nie zalecam do gryzienia, bo mogą utknąć drzazgi. ;) :(
Chyba tylko gryzoń da radę. :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: ząbkowanie

Postautor: Mawet » 29 października 2013, 10:13

Roxy w sumie też bezobjawowo przeszła ten okres. Co do gryzienia to zawsze miała jakieś zabawki: piłki, sznurki. ;) Nawet teraz posiada pełno zabawek, chociaż i tak prawie się nimi nie bawi :roll: I oczywiście stały dostęp do gryzaków naturalnych: jakieś prasowane kości, albo zawijane, suszone cośki. :lol: Biegała z tym po całym domu a najczęściej leciała na balkon; po chwili wracała i się na mnie patrzyła, co oznaczało, że mówi do mnie: "halo, halo, musisz iść na dół. Moja kość mi uciekła :cry: " 8-)
W wymianie ząbków dostała w gratisie trzeciego kła, ale po jakimś czasie i jego straciła. :)
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon


Wróć do „Przedszkolaki”