Problem z nowym pieskiem

Awatar użytkownika
amberee
Posty: 8
Rejestracja: 6 września 2013, 07:55

Problem z nowym pieskiem

Postautor: amberee » 6 września 2013, 12:21

Niecały miesiąc temu "ocaliłam " chow chowa od śmierci głodowej, tzn został sprzedany wraz z domem, w domu nikt nie zamieszkał, nowy właściciel nie chciał nawet słyszeć o karmieniu psiaka. Zaproponowałam wiec, że go zabiorę, i tak oto trafił do nas. Wydawało mi się że będzie mu u nas bardzo dobrze, duży dom z ogromnym ogrodem, dużo drzew i miejsc do spacerów... niestety od samego początku nie chciał jeść suchej karmy którą podawał mu poprzedni właściciel, z czasem jednak zaczął zjadać karmę mokrą z puszek. Jest bardzo uparty, potrafi pokazać zęby, o smyczy nie ma mowy. Nieufnie patrzy na ludzi, mało kiedy podejdzie gdy się go zawołą, nie pozwala się czesać...
Jednak największym problemem jest to, że juz 2 raz zdażyło się tak że nie wstaje na tylne łapki. dzień wcześniej stronił od ludzi. Od wczoraj nic nie je i od rana leży na zewnątrz na kostce brukowej, nie chce wchodzić do domu, po 2-3 dniach jednak objawy te same ustępują.
Ostatnio gdy się to zdarzyło wezwałam weterynarza, nawet go nie obejrzał tylko dał jakiś proszek na wzmocnienie do rozpuszczania w wodzie (dla cieląt)... nie wiem co robić czym może to być spowodowane, czy to po prostu starość (7 lat) czy temperament? Błagam o choć najmniejszą radę.

Fundacja
Posty: 46
Rejestracja: 7 kwietnia 2012, 18:55

Re: Problem z nowym pieskiem

Postautor: Fundacja » 6 września 2013, 21:28

Witaj, proszę o kontakt telefoniczny lub skype. Podaj na PV naturalnie. Pozdrawiam Barbara
Ferenc.

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Problem z nowym pieskiem

Postautor: muzanka » 6 września 2013, 23:17

Pies może tęsknić za byłym właścicielem. Nie wie, że został porzucony i nie rozumie dlaczego musiał opuścić dom, w którym spędził tyle lat. :(
Chowy są niezbyt posłuszne i bardzo uparte, nie ufają obcym, a Ty w pewnym sensie jeszcze jesteś dla niego obca. Potrzeba czasu i mnóstwo cierpliwości z Waszej strony, żeby się przystosował do nowego otoczenia.
Nie lekceważyłabym problemów z łapami nawet jeśli po jakimś czasie same przechodzą. 7 letni chow nie jest staruszkiem. To może być poważna sprawa (zapalenie stawów, reumatyzm) i na pewno nie ma nic wspólnego z temperamentem. Ja na twoim miejscu pojechałabym do lekarza. Co to za weterynarz, żeby nawet psa nie zbadać? Proszek dla cieląt? Nie mogę pojąć. 3:)
Obrazek

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Problem z nowym pieskiem

Postautor: lami » 8 września 2013, 13:45

Buziaki za ocalenie chowka :heart: Wszystko będzie dobrze, pies Ci zacznie ufac,tylko potrzeba na to i czasu i cierpliwości. Porzadne badanie psa u weta wydaje sie konieczne, chocby po to, żeby ocenił stan ogólny psa.

Awatar użytkownika
amberee
Posty: 8
Rejestracja: 6 września 2013, 07:55

Re: Problem z nowym pieskiem

Postautor: amberee » 9 września 2013, 09:18

Piesek dalej nie chce jeść jedyne pije małe ilości wody. Dziś po pracy zamierzam zabrać go do "nowego" weterynarza, bo niestety nic mu się nie polepsza. Problemem jest też to że piesek bardzo denerwuje się gdy chcemy z mężem nakazać mu cokolwiek, np wejście do samochodu. Przy ostatnim szczepieniu lekko ugryzł weterynarza i naprawdę martwię się jak to wszystko zorganizować by pomóc psiakowi i nie narażać go na niepotrzebny stres...
Trzymajcie kciuki!

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Problem z nowym pieskiem

Postautor: lami » 9 września 2013, 13:29

Trzymamy! Napisz koniecznie co powiedzial wet.

Awatar użytkownika
amberee
Posty: 8
Rejestracja: 6 września 2013, 07:55

Re: Problem z nowym pieskiem

Postautor: amberee » 9 września 2013, 19:55

Kochani, znalazłam najcudowniejszego weterynarza na świecie! Przyjechał do nas na wizytę domowa, dokładnie zbadal psiaka, okazało się że ma bardzo wysoką gorączkę(najprawdopodobniej stara niewyleczona infekcja) i problemy z brzuszkiem. Dostał antybiotyk, leki na brzuszek i na gorączkę. Weterynarz był u nas o godzinie 16 zaraz po zastrzyku wypił dużo wody z glukoza a o 18 piesek zaczął jeść! !!!! Energia mu wróciła, przyszedł się nawet przytulic!
No lekarz cudotworca! Jeśli ktoś z województwa podkarpackiego będzie potrzebował weterynarza to chętnie polecę Pana Jurka Z. :)
Jutro przyjedzie jeszcze skontrolować i w razie potrzeby powtórzyć dawkę antybiotyku. Teddy wraca do zdrowia. !!!!:-)

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Problem z nowym pieskiem

Postautor: lami » 9 września 2013, 21:41

Super! Teraz pies zacznie zauwazac i Was i nowe otoczenie. Oby wszystko dalej potoczyło sie juz gładko.. ;)

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Problem z nowym pieskiem

Postautor: muzanka » 9 września 2013, 22:13

Bardzo się cieszę, że idzie ku lepszemu. :D
Napisz co to za infekcja i co z łapami? Wiesz dlaczego nie mógł wstać?
Obrazek

Awatar użytkownika
amberee
Posty: 8
Rejestracja: 6 września 2013, 07:55

Re: Problem z nowym pieskiem

Postautor: amberee » 10 września 2013, 09:21

Nie mógł wstawać przez ogólne osłabienie organizmu. Tylko z boku wyglądało to tak jakby miał problem z łapkami, a tak naprawdę miał bardzo wysoką gorączkę i to właśnie spowodowało brak chęci do wstawania i jedzenia. Teraz żałuję czasu straconego na innego weterynarza, który wyraźnie nie miał ochoty pomóc mojemu pieskowi! Jeśli mogę wyrazić swoją opinię to radzę stronić od Antoniego Klejmenta z miasteczka Leżajsk w woj. podkarpackim. Jak dla mnie naprawdę ten Pan powinien mieć zakaz leczenia psów ( o ile postraszenie uśpieniem można zaliczyć do leczenia!)
I przez ten czas stracony piesek tylko się męczył ! Ale teraz jest w dobrych rękach!
:-)


Wróć do „Zachowanie”