Chow i kot

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Chow i kot

Postautor: muzanka » 25 lutego 2015, 22:44

Aż miło popatrzeć. :D
Obrazek

Euphoria
Posty: 155
Rejestracja: 31 stycznia 2015, 15:39

Re: Chow i kot

Postautor: Euphoria » 26 lutego 2015, 09:30

.
Ostatnio zmieniony 16 lipca 2016, 10:37 przez Euphoria, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Chow i kot

Postautor: Mawet » 13 marca 2015, 20:50

Ja też chce taką miłość chowkowo-kocią. :wub: :wub: :wub: Zaczynam rozmowy z chłopakiem na temat nowego mieszkańca naszego mieszkania, ale wciąż ma pewne obawy. Tyle jest pięknych kotusiów, które potrzebuj,a pomocy. Ja chętnie już dzisiaj bym jakiegoś wzięła, ale nie mogę zrobić takiej niespodzianki chłopakowi, zresztą żadna Fundacji mi kota w jeden dzień nie da. :(
Mam tylko nadzieję, że Roxy dogadałaby się z nowym czworonogiem.

P.S. Lami twój kot to maine coon, czy wygląda podobnie?
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Chow i kot

Postautor: lami » 13 marca 2015, 21:07

Tak, to maine coon też z adopcji, wyrzucony z hodowli za niechęć do rozmnażania :lol: To fajna rasa, bardzo aktywna i bardzo "pro-ludzka"

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Chow i kot

Postautor: Mawet » 13 marca 2015, 21:20

Yeah! 8-) Udało się, znam rasę. :w00t: Moja ciocia ma kota leśnego norweskiego, jest ooooogromny (11 kg żywego kota) i podobno (nigdy go nie widziałam) nie broi. Ja już patrzyłam na kilka kotów, które mogłyby zaprzyjaźnić się z Roxy (jeśli ona by tez tego chciała). No i właśnie tego się obawiam, bo nie wiem jak Roxy zareagowałaby na nowego domownika. :( I muszę jeszcze przekonać mojego chłopaka, że 1) kot nie nadwyręży naszego budżetu; 2) z kuwety zapachy nie będą się roznosić po całym mieszkaniu; 3) po zostawieniu go samego nie zastaniemy pobojowiska. :D A później to już z górki. 8-)
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Euphoria
Posty: 155
Rejestracja: 31 stycznia 2015, 15:39

Re: Chow i kot

Postautor: Euphoria » 14 marca 2015, 09:12

.
Ostatnio zmieniony 16 lipca 2016, 10:37 przez Euphoria, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Chow i kot

Postautor: lami » 14 marca 2015, 15:19

Moim poprzednim kotem był norweski leśny i też wspaniale dogadywał się z psem, poprzednikiem Cziri. Myślę, że jeśli się tylko na to pozwoli, zwierzęta zawsze dogadają się każde z każdym. A kto będzie rządził, a kto słuchal to juz inna kwestia :D

Tusken
Posty: 2
Rejestracja: 20 listopada 2016, 18:27

Re: Chow i kot

Postautor: Tusken » 21 listopada 2016, 22:15

Witam :-) jestem Marta, od dłuższego czasu zastanawiamy się z chłopakiem nad chow chow :) dużo czytam, obserwuje i chyba mogę z przekonaniem powiedzieć że urzekł mnie ich charakter. Mam w domu jednak 3-letnią również charakterna kotkę. Powoli staram się dostosować mieszkanie do przybycia szczeniaka. Zrobiłam kici dodatkowe miejsca do wskakiwania i przegrodziłam deską drugi pokój żeby miała swój azyl na początek. Niestety ona nie wie co to pies, nigdy nie miała z nim styczności. Poradzicie coś? Jakieś rady dot.wprowadzenia nowego domownika? Może mieliście jakieś podobne sytuacje?

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Chow i kot

Postautor: lami » 24 listopada 2016, 23:03

Witaj Marto :D wszystko sie ulozy, tylko nic na siłe.. nikogo nie faworyzujcie a zwierzeta sie same dogadaja i ustala hierarchie :D Kot ma zawsze przewagę nad psem bo porusza sie w trzech wymiarach tzn równiez w góre a pies tylko w poziomie :D

Tusken
Posty: 2
Rejestracja: 20 listopada 2016, 18:27

Re: Chow i kot

Postautor: Tusken » 25 listopada 2016, 10:49

Oby :) martwię się trochę o to, że moja kocia jest bardzo do mnie przywiązana i tak na prawdę poza mną i mojego chłopaka do nikogo nie podejdzie się przytulić i pogłaskać, a jeśli już to jest to wyjątek. Powoli nastawiam ją na przyjście nowego członka rodziny. Zmieniam jej niektóre rzeczy. Nie wiem tylko czy dobrym rozwiązaniem jest dawanie jej azylu w drugim, pokoju, żeby się też od nas, w momencie jak będzie piesek, za bardzo nie izolowała.

Ale dziękuję za odpowiedź, już myślałam, że nikogo na tym forum nie ma ;) Będę się starała, żeby zbytnio nie ingerować w ich relacje.


Wróć do „Zachowanie”