Pływanie.

Korciakowo
Posty: 25
Rejestracja: 5 września 2013, 21:30
Kontaktowanie:

Pływanie.

Postautor: Korciakowo » 7 sierpnia 2014, 10:56

Jak to u Was jest z tym pływaniem ?

U mnie pływa normalnie ale nie płynie gdzie nie ma gruntu, ale widzę jak wypłynie gdzie nie ma gruntu ale kawałek to się męczy i trzeba po nią płynąć.
Pisałam z Mawet i właśnie dowiedziałam się ,że chowki nie powinny pływać. No ogólnie chow chow'y są chorobliwe i podczas pływania mogą paść na stawy :(
Ale ja nie potrafię odebrać tej radości Korze, jak byłyśmy na plaży to każdy się zachwycał Korą i chciał pogłaskać. Wyciągał ręcę bez pozwolenia grrr.. jakby ugryzła to my mamy nie przyjemności a nie ta pani co do obcego psa ręcę wyciąga bez pytania ! Jeden pan jak przychodziliśmy bez strachu chodź wiedział o tym ,że jest do tego zdolna to normalnie ją pogłaskał :) Ale nie o tym miałam pisać :D

Wracając do pływania jak Korcia się ucieszyła na widok wody, pobiegła od razu. Ta radość... wbiegła do niej ochlapując każdego.
https://www.facebook.com/photo.php?v=73 ... =2&theater
Nasz wet powiedziała ,że taki pies po przez wodę się nie chłodzi -.- I przekabacił mamę aby Kora z nami nad wodę nie jeździła ale mama po zobaczeniu filmika miała banana na twarzy :)

I jak Wasze pływają czy raczej nie ...? Co z tym chłodzeniem w wodzie ? Czy mogą w ogóle pływać ?

PS. Przepraszam ,że o wątku o pływaniu napisałam o bezczelnych ludziach ;)
"Dla swego psa każdy jest Napoleonem. To powód nieustającej popularności psów." ALDOUS HUXLEY

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Pływanie.

Postautor: Mawet » 12 sierpnia 2014, 16:31

Korciakowo pisze:Nasz wet powiedziała ,że taki pies po przez wodę się nie chłodzi -.-

Ciekawi mnie jakie podał argumenty?
Korciakowo pisze:Pisałam z Mawet i właśnie dowiedziałam się ,że chowki nie powinny pływać.

Weterynarz, do którego kiedyś jeździłam tak mi powiedział. A pytałam dlatego, tak jak pisałam gdzieś na Forum, że Roxy podczas pływania okropnie charczała :( . Na to wet odpowiedział, że chowki mogą dostać zawału, ponieważ jest to dla nich zbyt duży wysiłek. Z tych tez powodów nie nadają się do uprawiania sportów.
Cały czas mam zadzwonić do obecnego weterynarza, jednak doskwiera mi brak czasu.
A może ktoś z was zasięgnie opinii w tej kwestii u swojego lekarza weterynarii? ;)
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Pływanie.

Postautor: Mufa » 12 sierpnia 2014, 17:04

Hmmm, Mufa wgl nie wchodzi do wody. Boi sie, nie lubi. Nic na siłę. A co do tego, że chowy nie nadają się do sportu ? Wiele razy widziałam zdjęcia chowków, które biorą udział w akcjach typu "pies ratownik górski" ;)) Tak samo jak moja Mufa, ona jest nie do prześcignięcia. Dla niej najlepszy sposób na spędzanie czasu na dworze to nie spacerek, lecz ciężki wysiłek... Biega jak szalona, skacze przez różne murki (oczywiście niskie) Ugania się za konikami polnymi. Myślę, że każdy pies jest inny, ostatnio nawet rozmawiałam z panią, która ma chowa... Mieszkają w Szwecjii i mówiła mi, że ich piesek latem nie wychodzi wcale z basenu... i nie to, że sobie sie chłodzi.... on normalnie pływa ;o
Kamila ;)

Korciakowo
Posty: 25
Rejestracja: 5 września 2013, 21:30
Kontaktowanie:

Weterynarz

Postautor: Korciakowo » 15 sierpnia 2014, 15:48

A może ktoś z was zasięgnie opinii w tej kwestii u swojego lekarza weterynarii? ;)


Ja się spytam, bo po 20 czeka nas wizyta u weta :( Pan bardzo miły, Kora NIGDY na niego nie warczała.
Do weta jedziemy,bo Korcia kuleje :cry:
"Dla swego psa każdy jest Napoleonem. To powód nieustającej popularności psów." ALDOUS HUXLEY

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Pływanie.

Postautor: bobovita66 » 15 sierpnia 2014, 18:33

:) Argo od wody stroni jak diabeł od wody święconej o pływaniu nie ma mowy -woda nie dla niego (podczas deszczowej pogodny potrafi nie korzystać ze spaceru ) mokra powierzchnia to dla niego nie lada problem, każdą kroplę wody omija z daleka ;)

chow-chow12
Posty: 3
Rejestracja: 25 lipca 2014, 11:30

Re: Pływanie.

Postautor: chow-chow12 » 18 sierpnia 2014, 12:53

Moja sunia też nie lubi wody, więc nie mamy z tym problemu. Ale uważam, że tak mało jest miesięcy letnich, gdzie psiaki mogą popływać, że raz czy dwa razy wypad nad jezioro nic nie zaszkodzi :)

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Pływanie.

Postautor: Mufa » 18 sierpnia 2014, 21:05

Pewnie ,ze nie zaszkodzi... o ile psiak to lubi i ma chęć się popluskać ;D
Kamila ;)

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Pływanie.

Postautor: lami » 19 sierpnia 2014, 23:19

Cziri pływa..albo ;) udaje :D w kazdym razie wody sie nie boi, chetnie sie zanurza i łazi po dnie. Nie przepada tylko za morzem, a własciwie za falami. kiedy fala bryznie jej "w twarz" natychmiast sie obraza i wychodzi. Za zadnym patykiem ani pilką nie poplynie, bo takich rozrywek nie uznaje w ogole. Do wody wejdzie kiedy chce i na tak dlugo jak sama chce ;)

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Pływanie.

Postautor: muzanka » 20 sierpnia 2014, 02:03

A Ozzie poza wanną i kałużami po ulewach, żadnej większej wody jeszcze nie widział. Jakoś nie wygląda na nieszczęśliwego. ;) Ogólnie nie lubi "mokrości". :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Pływanie.

Postautor: Mufa » 20 sierpnia 2014, 12:02

Tym ,którzy maja chowa ,który nie boi się wody powiem... macie farta ;D Zazdroszczę, bo ja nie raz chciałam Mufkę zabrać nad jeziorko kiedy ludzi brak woda jest przyjemna i po całym dniu gorąca, można się ochłodzić. Ale jak mam to zrobić skoro pierwsza próba się nie udała a na sam widok, kiedy wchodzę do łazienki i odkręcam wodę w wannie, Mufa ucieka do ostatniego pokoju i chowa się za firanka ;D W krytycznym przypadku kiedy temperatura była tak wysoka ,ze nawet koty szukały chłodnego miejsca ( wiec powyżej 38 stopni) Napuściłam wody do wanny, oczywiście chłodnej, wpakowalam Mufe i sama weszłam razem z nią ,żeby było jej raźniej. Posiedziałyśmy dobre pol godziny Mufa się ochłodziła, ja tez. Fakt wyglądało to komicznie bo nie jest to codzienny widok, widzieć człowieka i psa razem w domowej łazience, w wannie palnej wody i na domiar wszystkiego dziewczyna ,którą gada do psa jak do małego dziecka, śpiewa piosenki i robi z siebie wariatkę ;D Ale czego się nie robi dla swojego zwierzaka ;D
Kamila ;)


Wróć do „Zachowanie”