Szczeniak chow chow

monika2456
Posty: 1
Rejestracja: 8 maja 2015, 10:23

Szczeniak chow chow

Postautor: monika2456 » 8 maja 2015, 11:42

witam

Nie miałam jeszcze styczności z tą rasą psa, jednak poszukuję mojego drugiego psa. Pierwszy wybór padł kilka lat temu na cocker spaniela. Pies mnie przeraził. Zjadał moje książki, szalał jak wariat z adhd, zjadał cekiny do paznokci leżące na półce 1,5 metra nad ziemią i ogólnie gdy wychodziłam z domu urządzał tego rodzaju jatkę. Przy mnie było idealne - beze mnie, nie dało się wytrzymać. Pies potrafił zrobić dosłownie wszystko, siadanie, leżenie, aportowanie, był wychowany, problem pojawiał się gdy musiałam wyjść do pracy. Nie mówiąc o nieustającym wyciu.

Stąd moje pytanie o chow chowy. Wiem że pies psem, ale czytam dużo o charakterze tej rasy i nie wygląda mi ani na tak żywiołową ani gryzącą (poza dłońmi ludzi). Czy tak jest naprawdę? Czy szczeniak mając dużo zabawek i regularne spacery da sobie radę te 8 h bez nas gdy pracujemy? Boję się tego co było z cocker spanielem, chciałabym mieć psa po prostu spokojniejszego i mądrzejszego, który pospi, pobawi się z naszym kotem i nie zdemoluje domu do naszego powrotu.

Będę wdzięczna za przytoczenie początków z waszym psiakiem. pozdrawiam:) :oops:

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Szczeniak chow chow

Postautor: muzanka » 10 maja 2015, 15:26

Nie słyszałam, żeby chow zdemolował komuś dom, ale te psy raczej wolą przebywać w towarzystwie. Mój Ozzie nigdy niczego nie zniszczył; uczyłam go zostawania, jednak tak naprawdę nigdy nie był całkiem sam na dłużej. Miał Duśkę (bernenkę), albo kogoś z domowników. Większość czasu spokojnie przesypiał. :)
Chowy są spokojne, zrównoważone, lecz jednocześnie niezależne i niezbyt posłuszne. Tresura nie przynosi wielkich rezultatów. Wymagają wiele troski, mają specyficzny charakter, a nie każdy potrafi się do tego dostosować. Tak, tak... to my -opiekunowie - musimy często, gęsto naginać się do ich woli. :D Jeśli szukasz psa uległego, to zapomnij o chow-chow. To nie pies dla każdego.
Obrazek

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Szczeniak chow chow

Postautor: bobovita66 » 10 maja 2015, 21:04

:) Zgadzam się z Muzanką dodam tylko od siebie, że chow-chowy wymagają dużo cierpliwości i wyrozumiałości. Są jak małe dzieci bardzo absorbujące. ;) Argo musi zostawać sam w domku na dłuższy czas, ale nie codziennie. Szczęśliwy z tego powodu nie jest, ale jak do tej pory niczego nie zniszczył. :O Ciekawostką jest to, że gdy zostaje sam w domku nic nie pije i nie je, mam wrażenie, że nawet nie śpi, tylko cierpliwie czeka na nasz powrót. :P

Awatar użytkownika
Mafi
Posty: 98
Rejestracja: 3 lutego 2015, 13:53

Re: Szczeniak chow chow

Postautor: Mafi » 11 maja 2015, 15:49

Mój futrzak skończył 6 miesięcy. :) Od szczeniaka wszędzie jest ze mną. :) Z racji tego, że mogę go zabierać do pracy, rzadko zostaje sam w domu :), ale gdy już zostanie nie ma czegoś takiego, że zdemoluje mi mieszkanie. :) Na początku się burzy i szczeka, ale po chwili siedzi cichutko i czeka aż wrócę do domu. :) Jego radość nie ma wtedy końca :D i nie odstępuje mnie na krok jakby się obawiał, że znów go zostawię. :D Czasami to trochę uciążliwe, ale sama go tego nauczyłam, więc nie mogę mieć pretensji do niego. :) Myślę, że szczenię przyzwyczajone do zostawania samemu nie robi dużo problemu, ale oczywiście trzeba mu się zrewanżować i poświęcić mu multum uwagi po powrocie. :) To prawda, że są dużo bardziej powściągliwe niż inne rasy :) i fakt, to pies którego nie ułożysz jak co poniektóre. On zawsze ma swoje zdanie. :) Ja mówię jedno, on robi swoje. Czasami się jednak nade mną zlituje i zrobi o co poproszę. Nie znosi kiedy mu się coś karze. Wtedy efekt jest zazwyczaj odwrotny. :lol:
Umie podstawowe komendy, ale nie zawsze chce mu się je wykonywać, noo chyba, że coś z tego ma. :D Każde szczenię jest inne. :) Zdecydowałam się na tę rasę przede wszystkim ze względu na to, że są podobno spokojne. :) Mój taki nie jest. :D Wejdzie wszędzie, wszystko musi wiedzieć, szczeka często całym sobą. Taki mały urwis troszkę. Kiedyś miałam labradora. Ten z kolei robił mi burdel w pokoju jak wychodziłam do szkoły na kilka godzin. Jak wracałam, to pokoju czasami nie poznawałam. Nawet szafę otwierał, wyciągał wszelkie kremy i po prostu niszczył. O kwiatach na parapetach w doniczkach nie było mowy. :) A Mafiś nawet buta nie pogryzie jak sam zostanie. :) Choć czasami doprowadza mnie do wrzenia, nigdy nie żałowałam, że go mam. :wub: :heart: Jest moim lekarstwem na złe dni. :) Kocham go nad życie, tak jak on mnie. :D Jak przyjdzie i się przytuli, to zapominam o tym, jak mnie czasami wkurza. :D

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Szczeniak chow chow

Postautor: Mufa » 11 maja 2015, 17:26

A ja nie będę niestety tak przyjemna jak moje poprzedniczki. Możecie na mnie krzyczeć, ale zawsze mówię to co myślę. Po pierwsze czytając ten post, mam wrażenie, że czekasz na psa, który będzie piękny i dobrze wychowany od samego początku. Dzieci też nie rodzą się od razu z wrodzonym dobrym wychowaniem, czy np. grzecznym zachowaniem przy stole. Trzeba ich tego nauczyć, tak samo jest z psem... Nieważne na jaką rasę się zdecydujesz, bo i tak każdemu psiakowi musisz poświęcić tyle czasu, żeby nauczyć go takich zachowań, jakich byś się chciała po nim spodziewać. Jeżeli nie jesteś nastawiona na to, że pies ma swój charakter i czasami nie oduczymy go pewnych zachowań, to odpowiedz szczerze sama sobie, czy w ogóle warto jest mieć jakiegokolwiek psa. ;) Szczególnie jeżeli mówimy o rasie chow - chow. Jest to jedna z ras, w których każdy osobnik może zaskoczyć nas czymś innym. Każdy chow jest inny, choć wykazują podobne cechy jak np. INDYWIDUALNOŚĆ pomimo tego, że są w stanie nauczyć się wszelakich sztuczek, komend, czy zachowań to i tak są tak inteligentne, że jeżeli uznają, że nie mają ochoty (lub jest to po prostu bez sensu) nie wykonają danego polecenia. Sądzę po twojej wypowiedzi, że byłby to dla Ciebie ogromny minus, więc śmiem podejrzewać, że później byłabyś zdania, że "te chow - chowy są beznadziejnie głupie ". Nie wiem, czy akurat dla Ciebie chow - chow to dobry wybór. ;) Ile dasz od siebie dla psa, to pies się Tobie odwdzięczy ... ;)
Kamila ;)

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Szczeniak chow chow

Postautor: muzanka » 11 maja 2015, 18:29

Brawo, dziewczyny! Napisałyście co myślicie i o to chodzi. :D
Obrazek
Nie każdy pierwszy lepszy może "mieć" chowa. :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Mafi
Posty: 98
Rejestracja: 3 lutego 2015, 13:53

Re: Szczeniak chow chow

Postautor: Mafi » 12 maja 2015, 09:04

Zgodzę się z Mufa, że chowy to nie psy dla każdego ale też nie będę mówiła że do nie jest pies dla Ciebie. Ja zanim kupiłam Mafina naczytałam się o tej rasie wszystkiego chyba co mogłam ale teoria czasami nijak ma się do praktyki :) Wiedziałam że to są psy bardzo wymagające ale np chyba nie do końca zdawałam sobie sprawę, że aż tak :D Dużo zależy od tego jak go wychowasz takiego psa będziesz miała :) Mój jest rozpuszczony i nie tylko przeze mnie bo przez wiele osób które się przewijają w jego środowisku :) Jest bardzo inteligentny i wie na ile może sobie przy kim pozwolić. I ja i on nadal się uczymy od siebie nawzajem. Czasami to wygląda tak jakbym zamiast psa miała dziecko :D

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Szczeniak chow chow

Postautor: Mawet » 13 maja 2015, 23:51

Jesli chodzi i niszczenie to kanapy, fotele i meble mam w całości. :D :D
Zdarzało się jej ganiać z moimi skarpetkami po domu, ale żadna z nich nie ucierpiała. Była młoda a skarpetki leżały na podłodze, więc musiała zbadać co to. Raz, z tęsknoty za mną, wzięła moja bluzkę i mam w niej teraz dziurkę o średnicy 0,5 cm. I to koniec strat.
Roxy jest bardzo spokojna, w mieszkaniu potrafi cały czas spać, nawet na spacery trzeba ją budzić. :O Gdy naprawdę musi wyjść za potrzebą daje o tym znać, przychodzi i się patrzy, albo siedzi pod drzwiami wyjściowymi, a mojej mamie daje łapki. Bardzo rzadko, gdy już naprawdę gwiżdże to piszczy i biega jak szalona. Ogólnie nie ma problemu, żeby wytrzymać te 8 godzin.
Oczywiście, jeśli nagromadzi się w niej za dużo energii to dostaje szału i wtedy najlepiej zamknąć ją w pokoju i przeczekać. Staram się jednak, aby to miało miejsce minimalną ilość razy. Na dworze to istny wulkan energii, CZASAMI. :D Gdy jest na podwórku to codziennie sobie przebiegnie sprintem kawałek a później cały czas leży i obserwuje.
Jest mądra, umie kilka podstawowych komend, na smyczy tez jest bardzo grzeczna (zwykłej i automatycznej). Bez smyczy chodzi tylko ze mną. Zdarza się, że usiądzie lub się położy i trzeba ją pociągnąć, żeby szła dalej.
Zabawek za wiele nie ma, bo się nie bawi. Odkąd mamy Demona zauważyłam jednak, że chętniej pobiegnie z(a) piłką. Najbardziej lubi patyki. A w domu ma swoje kości, z którymi robi obchody, albo robi z nich poduszki. :lol: :lol:
Niestety bardzo kuleje u nas czesanie, ale to moja wina, bo ona tej czynności nie polubiła.
Jeść też je, samą suchą karmę lub karmę z wkładką (obojętne czy to kruszynki od chleba, czy pokrojona w drobną kosteczkę- przez moją babcię -kiełbaska O:) O:)
Od niedawna tez zrobił się z niej niesamowity pieszczoch. Chciałaby być głaskana przez kilka minut, bawi się ze mną, podaje łapki, podgryza, przytula itd. :D :D
W sumie to od początku jest super psem i nie zamieniłabym jej na żadnego innego. :heart:
Najbardziej martwi mnie fakt, że Roxy nie ma psiego kumpla i zaczynam widzieć, ze bardzo jej go brakuje. Chętnie pobiegała by sobie z jakimś psiakiem, najlepiej kilka razy w tygodniu, ale inne psy jej nie akceptują, albo właściciele nie mają czasu, albo izolują swoje psy ( :x ).
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Euphoria
Posty: 155
Rejestracja: 31 stycznia 2015, 15:39

Re: Szczeniak chow chow

Postautor: Euphoria » 14 maja 2015, 17:39

.
Ostatnio zmieniony 16 lipca 2016, 10:05 przez Euphoria, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Szczeniak chow chow

Postautor: muzanka » 14 maja 2015, 20:06

Hmmmm...
Te nasze chowki, to nie wiadomo co. Ni to pies, ni kot, osioł, czy wydra. :lol:
Trzeba chcieć je zrozumieć. :D Rzecz w tym, żeby starać się rozszyfrować chociaż swojego. Całej rasy się nie da.
Każdy chow jest inny i to w nich najlepsze. :D Właśnie za to je kochamy i nie znosimy zarazem - za indywidualność i własne zdanie na każdy temat. :lol: Są zbyt podobne do nas. :P Zbyt ludzkie, chociaż większość ludzi uznaje je za niespełna rozumu; takie kosmate głupole. :O A one myślą o sobie i o nas intensywnie. :lol: :)
Za bardzo podobne do ludzi i nie mają zamiaru robić czegoś dla naszej przyjemności. No chyba, że... bardzo poprosimy. :lol:
Obrazek


Wróć do „Zachowanie”