Smycze

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Smycze

Postautor: Mawet » 17 maja 2014, 19:48

Ja kupiłam dla Roxy o rozmiar większą. Ona waży 22 kg, a smycz Flexi ma do 50 kg i ufam tej smyczy. Mamy już rok a z taśmą nic się nie stało.
Dlatego teraz chciałam kupić ta Vario. Ona podobno jest mocniejsza. Tylko niestety rozmiary są M- do 25 kg a L- do 60 kg.
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Smycze

Postautor: Mufa » 17 maja 2014, 20:36

no moja Mufa wazy 25,5 kg poza tym w sumie nam nie jest taka potrzebna jak idziemy na smyczy to idziemy na takiej 2 m jak idziemy na jakies "wypady" co teraz nam sie zdarza codziennie to idziemy bez smyczy ;D
Kamila ;)

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Smycze

Postautor: Mawet » 17 maja 2014, 21:40

Ja też często chodzę z Roxy bez smyczy. Czasem jednak w jakiś "szczyt", gdy ludzi i samochodów jest bardzo dużo to wolę wziąć smyczy rozciąganą.
Gdy wracamy do mojego mieszkania z domu Chłopaka(3, 5 km w godzinę :roll: ) to też mam Ją na tej długiej. Chociaż jest to boczna droga i same pola to po ostatnim "zagubieniu" :cry: Roxy w polu rzepaku wolę nie ryzykować, że do mnie nie wróci.
Tą drugą smyczy rozciąganą i Szelki chciałabym mieć chyba też dlatego, żeby odróżnić się od innych psiaków. Czerwony już mi się w oczach roi. :x
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Smycze

Postautor: muzanka » 18 maja 2014, 00:36

Piszecie, że Mufa, Roxy, Argo i kilka innych chowków chodzi bez smyczy. Zazdroszczę Wam jak nie wiem co. :oops: :roll: Ja nie mam takiej możliwości. :( Ozyrys spuszczony ze smyczy pędzi ślepo "w siną dal" i jest głuchy na wszelkie wezwania.
Niby mieszkam na obrzeżach, ale wszędzie dookoła mam pędzące samochody, ruchliwe dwupasmówki... Za chwilę to może być centrum, zwłaszcza, że prawdziwe centrum wyłączono z ruchu na jakieś 3 lata. :?
Po iluś gonitwach Ozzie został psem "smyczowym" i jakoś się z tym pogodził. :) Preferuję solidne smycze taśmowe (co najmniej 2cm szerokości), regulowane i oczywiście kolorowe, pasujące do szelek. :lol: W żadne smycze typu "Flexi" już nie wierzę. :( Niby są odporne na wagę psa i regularny ciąg. Drogie, ciężkie, jednak przy porządnym szarpnięciu pęka szycie, albo zaczep. :(
Oczywiście każdy ma prawo mieć odmienne zdanie. :)
Dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo. Z wielu powodów mam "hopla" na tym punkcie. :twisted: :oops:
Obrazek

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Smycze

Postautor: Mufa » 18 maja 2014, 13:26

To ze Twoj Ozzie jest "smyczowcem" to nic zlego ! Ja czasami tez mam jakis strach jak idzie bez smyczki ale coz, mieszkamy niby w miescie ale na uboczu wiec mamy niezle pole do popisu ;D
Kamila ;)

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Smycze

Postautor: lami » 18 maja 2014, 17:41

Cziri wychodzi na spacery wyłacznie na smyczy, zazwyczaj na lince Flexi, której ufamy. Na bardzo "miejskie " spacery np ostatnio po Krupówkach dla lansu :lol: ;) chodziła na krótkiej szerokiej skórzanej smyczce. W kominie mozna zapisac kiedy Czirunia puszczana jest na spacerze "luzem". Luz ma na posesji i to musi jej wystarczyc. W kazdych innych warunkach uważam luz za niebezpieczny dla psa... :S

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Smycze

Postautor: Mufa » 18 maja 2014, 21:36

No widzicie, ja niestety moge tylko (jak narazie) pomarzyć o spacerach "dla lansu" wsrod wielu ludzi np deptak czy miasto czy cos w tym stylu. Mufka ma dalej to samo ona CHCE przywitac sie z kazdym ! i koniec kropka ! Wiec moja walka zawsze trwa, Mufa do ludzi ciagnie jak szalona a ja ja w druga strone i ciagle tylko " fe fe fe nie wolno !" Moze kiedys jej minie :))
Kamila ;)

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Smycze

Postautor: Mawet » 19 maja 2014, 11:18

Ja czasami tez mam jakis strach jak idzie bez smyczki
Ja na początku bardzo się bałam, że Roxy dostanie nitro w tyłku, a to jakiś psiak może wyleci a już nie daj Boże kot :x
Teraz już nauczyłam Roxy nie podchodzenia do psów mówię nie wolno itd. a Ona usiądzie i się patrzy na psiaka a później idzie dalej.
Niestety z kotami nie mam tego wyćwiczonego, bo na ich szczęście wszystkie się chowają widząc Czarnulę :w00t:
Teraz też Jej się zdarza mnie nie słuchać i iść w swoją stronę to w końcu chow 3:)
ja niestety moge tylko (jak narazie) pomarzyć o spacerach "dla lansu" wsrod wielu ludzi np deptak czy miasto czy cos w tym stylu.
Nie tylko Ty musisz o tym pomarzyć ;) Roxy może nie tak jak Mufa chce się przywitać, ale każdego chciałaby obwąchać. Gorzej jeśli ten ktoś chce Ją pogłaskać i wyciąga od razu rękę, bo Roxy bardzo się tego boi. A jak odskoczy czy coś to od razu ludzie się naburmuszają :x , że ich pies zaraz zaatakuje. A ja stale powtarzam, że od góry się mojego psa "nie bierze". :getlost:
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Smycze

Postautor: lami » 19 maja 2014, 22:43

Cziri spokojnie mogłaby sie dac głaskac "zarobkowo " ;) Jest niewzruszona, przyzwyczajona ze ludziom same sie rece do niej wyciagaja :D Na wyjazdowych spacerach role "odstraszacza" pełni moj maz- odstrasza chocby grozna mina, bo przy mnie zaraz sie robi kolejka do :D psa . Ostatnio pod Gubałówką pan "zawodowy" Juhas prosil zeby mu zrobic zdjecie z Cziri jego tabletem to w zamian on pozwoli zrobic sobie z nim zdjecie zupelnie za darmo! :lol:

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Smycze

Postautor: Mufa » 19 maja 2014, 23:41

Oj, na moja Mufe nie dziala ni "fe nie wolno" ani " brzydko" ona chce sie przywitac i koniec kropka ! Co do zdjec, to kiedys tez miaam taka sytuacje jak pani poprosila mnie czy jej dzieci moglyby zrobic sobie z Mufka zdjecie ;D No coz, Mufa ucieszona, bo przeciez jest w centrum uwagi ;D Hmm na koty Mufka nie reaguje wcale, bo ma w domu dwie sztuki wiec po co jej wiecej ;D A do psow bardzo ciagnie, wydaje jej sie ,ze kazdy jest taki jak jej "znajome" Koko i Kaja oraz ukochany Dragon ( wielka milosc do wielkiego husky) czyli spokojne, towarzyskie i bardzo milo nastawione do innych psow. Moze kiedys jej sie odwidzi ;D
Kamila ;)


Wróć do „Zachowanie”