Smycze

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Smycze

Postautor: bobovita66 » 24 maja 2014, 22:53

:) Co do zupełnie obcych ludków to my nie mamy kłopotów z głaskaniem :lol: jestem od tego aby mnie oglądać, podziwiać, zachwalać - ale dotykać nie wolno, azyl na dotykanie ma moja pańcia bo jestem jej pieszczochem, pan domu i jeszcze do głaskania jest Ariel, Anetka, Kamil i czasami Leoś- :w00t: poza tym nikt inny niech mnie nie dotyka nie życzę sobie i basta a jak ktoś za bardzo nachalny ostrzegam charczeniem. Spacer to przyjemność bycia między innymi do pokazania się czasem tylko zapomnę się i za długo powęszę lub pociągnę do przodu ale już coraz mniej. :roll: Zacząłem nawet rozumieć że parada po środku ulicy nie jest odpowiednia.
:O Zjadanie czegokolwiek z podłogi, ziemi, trawy to nie mój styl mogą to być rarytasy nie wiem jakie ale- jak nie pokrojone i nie podane do pyska to mowy nie ma abym zjadł no obwąchać może się pofatyguję, ale to wszystko po co się schylać jak można być dopieszczonym. Ale wracając do tematu smyczy moja jest taśmowa- regulowana na trzy razy i pani spinając długość informuje jak ma wyglądać spacer czy jest swobodny ,czy mam iść krótko ,czy wysunąć się do przodu i spacerować nadając -tępo bo to mój spacer. Uwielbiam spacerować luzem i często to robię każdego ranka wychodzę nie zapięty a wieczorne spacery odbywają się nawet bez szelek. Jak mam dosyć swobody podchodzę i dopominam się o zapięcia na smycz bo tak wygodniej leniuszkowi spacerować. Jak za daleko się oddalę od pani (postęp -osiągnąłem ) to potrafię wrócić i to sam. Ale zdarza się też, że siadam na tyłeczku i czekam aż do mnie przyjdzie .Jedno mi zostało jak pani biegnie za mną czy po mnie ,to ja w nogi. Ale to jej wina mogła mnie nie uczyć biegania przy nodze 3:)

Awatar użytkownika
marie1012
Posty: 38
Rejestracja: 30 czerwca 2012, 15:58
Lokalizacja: ok. Warszawy

Re: Smycze

Postautor: marie1012 » 10 lipca 2014, 14:52

Jeśli chodzi o smycze, to kupiłam Simbie rozciąganą smycz z taśmą jak był mały - to był istny koszmar!
Simba jeszcze nie bardzo wiedział jak ma chodzić, gdy zobaczył psa, człowieka, to od razu do niego biegł, próbował przebiegać przez ulice na drugą stronę.. Ciężko było go ogólnie na tej smyczy utrzymać, więc wróciłam do standardowej 2-3 metry.
Jednak w tą zimę stwierdziłam, że w sumie mój 3 letni psiak jest dość ułożony, więc kupię mu linkową flexi. Zdecydowałam się na to głównie dlatego, że Simba kocha zasuwać po wszystkich zaspach w zime, więc i ja musiałam łazić za Nim, zamiast po odśnieżonym chodniczku :D
Sprawdziło się rewelacyjnie, Simba się czuje jakby chodził bez smyczy, ładnie się słucha (no czasami mu się zdarzy protest-jak to z chowkami bywa) ale ogólnie taką smycz jak najbardziej polecam, to duża wygoda. Nie trzeba chodzić wszędzie za psem krok w krok, a pięc metrów "wolności" to i dla niego ogromna frajda :D

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Smycze

Postautor: muzanka » 11 lipca 2014, 01:33

Każdy zrobi po swojemu. :)
Ja już mam w miarę porządnie zabezpieczone smycze, szelki i obroże. :) Wszystko podwójnie, bo wagowo do własnych psów i tzw. normalnych ludzi całkiem nie przystaję. :oops: "Przecinek". :lol: :lol: Tak nazwała mnie naocznie Basia z Fundacji. :lol: :lol:
Ciągle ktoś obcy stara się mnie przekonywać, że z dużym psem nie mam żadnych szans. :O
Jednak...Mimo wszystko jakoś daję radę i jeszcze żyję.. :O :P
Jakie mam szanse z 63 kilogramową Dusią, czy prawie 40 kilogramowym Ozyrysem? Nie oszukujmy się - żadne. :( W "porywach" ważę do 47kg. Kto nie widział... ;) :lol: :P
Ciągle jakiś czort kusi ! 3:) Puść, niech się dzieje wola nieba. ;)
W moim przypadku: nic z tego. Muszę liczyć tylko na siebie. Może i jestem wredna, nadopiekuńcza, ale niepotrzebne mi walki psów, itd...Dbam o swoje i staram się, żeby nic nikomu się nie stało. Niektórzy mają mnie za dziwadło, ale to już ich sprawa. ;)
Po wielu przygodach, żadnego ze swoich psów nie odważę się puścić dalej, niż na długość smyczy.. O Flexi nawet nie myślę, bo zwyczajnie nie dałabym rady. :( I wątpię, żeby linka, czy taśma wytrzymała tak gwałtowne szarpnięcia, jakie czasem "funduje " mi moja dwójka. No może alpejska, himalajska? ;) :D
Każdy pies jest inny, ale moje są akurat takie: bardzo przyjazne, spokojne, ale jak ktoś bardzo im dokuczy, to długo pamiętają. :( ;) Ja też.
Obrazek

Awatar użytkownika
PluszowyMiś
Posty: 25
Rejestracja: 28 czerwca 2014, 08:12
Lokalizacja: Kościan, Wielkopolska

Re: Smycze

Postautor: PluszowyMiś » 11 lipca 2014, 08:51

Ja właśnie zakupiłem smycz, używam jej 3 tygodnie. Jest to automatyczna smycz marki REINEX do 35kg. W sumie cena była bardzo atrakcyjna i mówię sobie kupię zobaczę co i jak. Pierwsze wrażenia pozytywne, smycz cała obudowa dość spora, dobrze spasowana, nawet w mojej męskiej dłoni prezentuje się masywnie, chowa w sobie 8m więc w sumie nie ma co się dziwić, mechanizm chodzi gładko, szybko się zwija, blokada bardzo lekko chodzi i bez problemu można zabezpieczyć, robi się to za pomocą bolca "lewo-prawo". Planowałem zakup flexi ale cena 60-70zł tutaj z przesyłką wyszło jakieś 33zł (kurier). Marka made in germany :) 24 miesiące gwarancji więc nie ma co się na razie martwić. Ogólnie polecam :D

tutaj macie link drodzy forumowicze
http://allegro.pl/smycz-automatyczna-re ... 28478.html
Rafał ;)

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Smycze

Postautor: Mawet » 11 lipca 2014, 10:03

A jak Kiara chodzi na tej smyczy? Zresztą czy to nie za duża smycz na początek(do aż 35 kg) ? :O
Mówi się, że jeśli psiak od małego chodzi na rozciąganej to później ciągnie cały czas i nie potrafi chodzić na normalnej.
Mam tu jeden taki przypadek, Cavalier king charles spaniel, całe życie ma smycz rozciąganą i jak na swoje małe wymiary ciągnie niemiłosiernie. Jeszcze nie widziałam, aby chodził spokojnie, a już na pewno nie przy nodze.. :ermm:
Jak kupowałam Roxy Flexi to też trochę się obawiałam :S, chociaż miała już rok i 3 miesiące. Na normalnej smyczy chodziła pięknie. :happy: Do teraz tak ma, bo oczywiście nie używam rozciąganej non stop. ;)
Taka smycz długa to wygoda, dla nas, bo nie musimy wszędzie za psem wchodzić, dla psa też, bo na zwykłej nie zawsze może się gdzieś dalej zapuścić(posiadaczowi drugiego końca smyczy nie chce się wchodzić w krzaki, zarośla i inne takie ).
Ja też myślałam, że taka naciągnięta smycz spowoduje jakieś ubytki w sierści Roxy, ale na szczęście nic takiego nie wystąpiło. :D
Obecnie chciałabym zainwestować w nową Flexi, ta pomimo tylko roku wygląda jak po wojnie :lol: Jest cała porysowana, a po ostatniej eskapadzie Roxy miała pełno piachu :ermm: Mechanizmowi nic się nie stało :lol:
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
PluszowyMiś
Posty: 25
Rejestracja: 28 czerwca 2014, 08:12
Lokalizacja: Kościan, Wielkopolska

Re: Smycze

Postautor: PluszowyMiś » 11 lipca 2014, 13:33

Ja obecnie uczę Kiarę chodzić przy nodze. Rozciągania tylko używam gdy idzie gdzieś tam się wychasać na trawkę. Ogólnie to nie ma znaczenia czy za duża czy za mała ... sama linka i mocowanie standardowe, ograniczenie to po prostu odporność mechanizmu na pociągnięcie obliczone z masy psa przypuszczam :). Na zwiniętej i zabezpieczonej smyczy prowadzisz tak jak na zwykłej takiej standardowej 1m. Kiara spisuje się na tej bardzo dobrze nie widzę niepokojących objawów. Jak na razie jestem zadowolony.
Rafał ;)

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Smycze

Postautor: Mufa » 11 lipca 2014, 14:56

Już wyobrażam sobie moją Mufę na takiej smyczy ;D Bieganie po całym chodniku, ulicy i podlatywanie do każdego ;D I bałabym się tego, że przy gwałtownym wyrwaniu i pociągnięciu, mechanizm by nie wytrzymał. Niestety, ale moja bestia ma siłę, że jak szarpnie ni z tego ni z owego to mało ręki mi nie wyrwie. Bo to, że smycz ma wytrzymałość nawet 60 kg to nie znaczy, że wytrzyma właśnie takie nagłe szarpnięcie. Może jak wyrośnie ze szczenięcej ciekawości to na próbę kupię takie cudo ;D Bo samej już mi się nie uśmiecha łazić z nią po wysokiej i mokrej trawie ;D Na razie musiałam zaopatrzyć się w kalosze i biegam razem z nią ;D
Kamila ;)

Euphoria
Posty: 155
Rejestracja: 31 stycznia 2015, 15:39

Re: Smycze

Postautor: Euphoria » 12 stycznia 2016, 11:44

.
Ostatnio zmieniony 16 lipca 2016, 09:37 przez Euphoria, łącznie zmieniany 1 raz.

Milusinska
Posty: 15
Rejestracja: 11 stycznia 2016, 21:03

Re: Smycze

Postautor: Milusinska » 12 stycznia 2016, 13:28

A Ivo najgrzeczniej zachowuje się na smyczy automatycznej. Ivo ogólnie ma kilka smyczy. 2 automatyczne ( jedna 5 a druga 8 metrów) i 2 krótkie. Na krótkich nie lubi chodzić. Ciągnie, szarpie nawet gryzie. Moje futro nauczyło się chodzić dopiero na smyczy automatycznej. Dla mnie to też wygoda o nie muszę za nim chodzić po trawie, piachu czy między drzewami :D nie zmienia to jednak faktu, że Ivuś najgrzeczniejszy jest jak ze smyczy jest spuszczony. Oczywiście robimy tak tylko wtedy kiedy wiemy, że możemy i nagle nie pobiegnie za obcym psem ;)


Wróć do „Zachowanie”