Tresura i posłuszeństwo

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Tresura i posłuszeństwo

Postautor: Mawet » 20 września 2012, 14:45

Temat trochę złożony, bo te sprawy się ze sobą łączą.
Z tego co można przeczytać w różnych źródłach dowiadujemy się, że chowy nie wykazują zbyt dużej chęci do nauki komend. Roxy ma prawie 5 miesięcy i już umie kilka podstawowych komend. "siad", "daj łapkę", "leż", "stań".
Jak wiadomo czasem nie chce być posłuszna, więc zaczyna się ze mną droczyć. :D
Potrafi kilka razy podawać mi na zmianę łapki, chociaż chcę, żeby się położyła. :lol:
Ogólnie jestem z Niej bardzo dumna, bo najczęściej wykonuje grzecznie moje polecenia. :D
Teraz chcę Ją nauczyć przychodzenia do mnie, żeby swobodnie puszczać Ją ze smyczy bez obaw, że ucieknie.
A już dała mi poznać, że "biegać" to Jej się nie zbyt chce, ale "uciekać" to potrafi naprawdę szybko. :twisted:
Czy któraś z Was ma jakiś sposób na to? :)
A jak Wasze chowkowe wykonywanie poleceń? :lol:
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Tresura i posłuszeństwo

Postautor: lami » 20 września 2012, 20:03

ze wstydem musze przyznac, ze nie mam specjalnych sukcesów na tym polu ... :oops: ale jest to wyłacznie moja wina a nie Cziri. Brakuje mi cierpliwosci, determinacji i konsekwencji i chyba tak naprawde nie mam juz ambicji posiadania wytresowanego psa. Cziri siada i daje łape na polecenia bo to jest pomocne przy zakladaniu szelek. Na komende : stoj tez reaguje, tzn zatrzymuje się zawsze, ale często zaraz potem rusza :D Jesli chodzi o przywoływanie po spuszczeniu ze smyczy to pomine to milczeniem.... ;) I nie jest to wynikiem niechęci do nauki komend :D

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Tresura i posłuszeństwo

Postautor: muzanka » 21 września 2012, 01:32

Dla mnie chow, posłuszeństwo i tresura to trzy różne pojęcia. :) Podstawowych poleceń Ozzie nauczył się chętnie i "w try miga"; jako dziecię był wyjątkowo posłuszny. Po prostu ideał psa! "Schody" zaczęły się ok.6 miesiąca, gdy zaczął dojrzewać i samodzielnie myśleć. Teraz wszystko zależy od jego "widzi mi się". Doskonale wie, czego od niego chcę, ale ma swoje zdanie na każdy temat, więc zrobi kiedy i gdy będzie chciał. Najlepiej reaguje na grzeczne prośby poparte nagrodą. :D
Mimo wszelkich usiłowań i wielu mądrych instrukcji, sposobu na skuteczne przywoływanie na dworze nie znalazłam żadnego. :( Po kilku wielce stresujących pogoniach już nie ryzykuję spuszczania Ozyrysa ze smyczy. "Zwiewać", to nawet powolny chow potrafi w zadziwiającym tempie. :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
Yogi
Posty: 17
Rejestracja: 17 października 2012, 17:35
Lokalizacja: Nisko
Kontaktowanie:

Re: Tresura i posłuszeństwo

Postautor: Yogi » 12 listopada 2012, 23:54

Yoguś to bardzo pojętna bestia za przysmak zrobi wszystko :-) Juz podaje łapę jedną i drugą siada leży na komendę nawet zostaje w miejscu ale na podwórku nie chce do mnie przyjść jak biega bez smyczy bardzo rzadko mu się zdarza przybiec na zawołanie ;-p ale myślę że nadrobimy w końcu dopiero ma trochę ponad 2 miesiące zobaczymy czy będzie jak u muzanki czy wyrosną mu różki w wieku młodzieńczym ;-p cała rodzina zakochana w pupilku :wub: a tak wszyscy odradzali psa :P
YOGI

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Tresura i posłuszeństwo

Postautor: bobovita66 » 14 listopada 2012, 13:24

Zgadzam się :) posłuszeństwo i tresura to różne pojęcia w umyśle chow chow. :D One robią to, co uważają za stosowne w danej chwili. :w00t: Czasami mam wrażenie, że Argo uwielbia się ze mną droczyć, :D w jednej chwili umie wszystko, aby zaraz po chwili nie umieć zupełnie niczego , O:) ale na tym chyba polega ich urok.Zaobserwowałam również, że nie jest zadowolony, gdy chcemy aby pochwalił się przed innymi tym co umie :oops:
Faktem jest, że nie ma skutecznego sposobu na przywołanie futrzaka. :ermm: Według mnie Wasi pupile wyczuwają Wasz strach :? i dlatego reagują ucieczką. Wy kochani obawiacie się, że uciekną, zginą, a one obawiają się tego waszego strachu, bo go nie rozumieją ;) (poplątane to, ale coś według mnie w tym jest). Uczyłam się spacerować z Argo w szczerym polu, gdzie nic go nie rozpraszało i tak naprawdę nie miał gdzie uciekać. :lol: Błąd jaki popełniłam tkwi w tym, że to ja idę do niego, a nie odwrotnie, ale sukcesem jest to, że siedzi i na mnie czeka nawet jak się zagadam :D ,będzie siedział i czekał. :)

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Tresura i posłuszeństwo

Postautor: muzanka » 14 listopada 2012, 21:42

bobovita66 pisze:Wy kochani obawiacie się, że uciekną, zginą(...)Uczyłam się spacerować z Argo w szczerym polu(...)
Wszystko świetnie, ale skąd mam wziąć szczere pole w Łodzi? I jak się nie obawiać zaginięcia, czy wypadku na wielkim blokowisku, gdzie wszędzie jeżdżą samochody, mnóstwo psów biega luzem i nawet te agresywne są puszczane bez smyczy i kagańca? Psie bójki zdarzają się tu nader często, a i do zagryzień doszło kilka razy. :( Większość czworonogów nie znosi chowów. Bywa, że muszę oganiać się i zasłaniać Ozyrysa przed rozjuszonymi psami, chociaż on sam w takich sytuacjach rwie się do boju. :S Na osiedlu grasuje też mnóstwo dzikich kotów, które nikogo i niczego się nie boją, a Ozzie z wielką chęcią by je gonił. Poza tym kiedy jest na dworze, żadne nagrody go nie interesują. W tych warunkach puszczenie go bez smyczy uważam za zbyt ryzykowne. Wolę przewidywać i bać się, niż potem płakać.
Obrazek

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Tresura i posłuszeństwo

Postautor: lami » 15 listopada 2012, 23:37

szczerze mówiac ja tez wole swoj komfort niz komfort psa: albo ja jestem spokojna bo mam go na lince i mysle za niego o ewentualnych zagrozeniach i w pore chronie, albo pies ma "wolny wybieg" pełnie szczescia a ja trzese portkami...Uwazam, ze w stosunku do nawet najmadrzejszego psa najbardziej sprawdza sie zasada ograniczonego zaufania. Dla mnie posłuszny pies to bezpieczny pies- taki który reaguje (zwykle) na komende: stoj, czekaj, do mnie- bo to go moze uchronic przed jakims niemiłym zdarzeniem. Cała reszta to "cyrkowe sztuczki" :D

Awatar użytkownika
simba
Posty: 115
Rejestracja: 25 czerwca 2012, 23:17

Re: Tresura i posłuszeństwo

Postautor: simba » 20 listopada 2012, 11:02

Nasza Simba ogólnie :P jest bardzo grzecznym psem. Jednak jeśli chodzi o tresurę to średnio - umie tylko podać łapki (może i też dlatego że za bardzo nie mamy czasu żeby ją uczyć sztuczek). Na spacerkach jest bardzo grzeczna - nigdy nie musieliśmy uczyć jej chodzić na smyczy (jakby się z tym urodziła) ale smycz zazwyczaj musi być krótko, wówczas ładnie idzie zawsze tam gdzie my chcemy, a nie odwrotnie, niepotrzebnie się nie zatrzymuje, słucha. Nigdy poza obiektem zamkniętym nie próbowaliśmy jej spuszczać ze smyczy, raz nam uciekła gdy miała cieczkę i nam to wystarczyło :cry: Ma dużo miejsca na podwórku do biegania i nie chcemy ryzykować.
Simba jest posłuszna ale ma swoje zagrywki, jak to chowek :lol: Gdy ją się woła do domu - wejdzie ale zawsze musi być przed kimś; tzn. ja nie mogę stać w drzwiach, muszę wyjść aby Księżniczkę przepuścić ;) (latem to nie przeszkadza ale przy takiej pogodzie wychodzić w piżamie po to żeby psinka weszła pierwsza.. :P , a co dopiero będzie zimą..).
U nas w domu Simba upatrzyła sobie męża jako przywódcę i to jego zawsze słucha - może dlatego, że ja nie potrafię na nią krzyknąć, a mąż jest konsekwentny,stanowczy i jego ZAWSZE słucha (my z córką jesteśmy traktowane jako stado - na równi ale nas też słucha).

dziubasek1978
Posty: 263
Rejestracja: 15 marca 2012, 16:52

Re: Tresura i posłuszeństwo

Postautor: dziubasek1978 » 20 listopada 2012, 19:03

U nas do kochania do przytulania jestem Ja ,a do słuchania to Adrian .A napiszę wam co mi się zdarzyło .Dzisiaj sobie uświadomiłam że od rana tylko raz byłam z psem na spacerze ,byłam tak zalatana że zapomniałam wyjść z nim po południu najgorzej że wcale się nie upominał . ;) ale ze mnie macocha co??

Awatar użytkownika
simba
Posty: 115
Rejestracja: 25 czerwca 2012, 23:17

Re: Tresura i posłuszeństwo

Postautor: simba » 24 listopada 2012, 23:13

Ewo, przy takiej pogodzie to nie ma się co dziwić, że Cezaremu po prostu się nie chciało :P


Wróć do „Zachowanie”