Przysmaki

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Przysmaki

Postautor: Mufa » 11 marca 2015, 10:28

Witajcie, może wiecie już, lub nie, ale należę do tych osób, które są naprawdę przewrażliwione na punkcie swojego pupila. Tu pojawia się mój problem. Wczoraj, gdy byłam w naszym zoologicznym po zapasy karmy, jak zawsze kupiłam jeszcze dla Mufki kostkę, taką prasowaną, białą, na pewno wiecie, o jaką mi chodzi. Pan w zoologicznym zapytał, dlaczego nigdy nie kupuję tych wędzonych dużych kości ( naprawdę dużych). Poprzedniej mojej suni, jak kupiłam taką ogromniastą kość to miała zajęcie na wiele, wiele dni, ale Mufce boję się dać, potrzebnie ? Faktycznie Mufka nie ma nawyku dobrego mielenia w paszczy różnych rzeczy, zazwyczaj łyka spore kęsy, sama jej czasami coś naprawdę mocno rozdrabniam zanim dam jej do zjedzenia. Czy wy dajecie takie kości swoim pupilom? Czy faktycznie mam zostać przy prasowanych, które są już przeze mnie sprawdzone ?
Kamila ;)

Euphoria
Posty: 155
Rejestracja: 31 stycznia 2015, 15:39

Re: Przysmaki

Postautor: Euphoria » 11 marca 2015, 14:17

.
Ostatnio zmieniony 16 lipca 2016, 10:29 przez Euphoria, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Przysmaki

Postautor: Mufa » 11 marca 2015, 20:05

My mamy wędzone najnormalniej, tak jak powinno być ;)
Kamila ;)

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Przysmaki

Postautor: bobovita66 » 11 marca 2015, 20:38

:) W naszym przypadku takie przysmaki w ogóle nie wchodzą w grę od samego początku nie interesowały Arga ani kostki, ani uszy, ani inne wędzone przysmaki nawet wędzony boczek będzie leżał na misce nie ruszony a podany do pyska wypluty. :( Ugotowane kości też nie są rarytasem raz na dwa tygodnie to wystarczający przysmak a ile przy tym narzekania, dumania, stękania a jak to zjeść, jak ująć aby się nie ubrudzić, jak zjeść i się nie napracować i tak leżakują te ugotowane kości przez cały dzień na balkonie lub działce a pies leżakuje nie opodal i je obserwuje (co myśli sobie mogę się tylko domyślać i uśmiechać pod nosem)- bo tak rozpieszczonego i leniwego psa pod względem jedzenia chyba nie ma . :O Jedyne przekąski jakie są tolerowane i których się domaga i które może podjadać tonami to Rodeo z wołowiną -pedigree- i to jest to co mój pies uwielbia naj, naj bardziej na świecie, no i jeszcze cienka kiełbaska pokrojona w plasterki i podana do pyszczka przez pana domu bo z ręki pani już tak nie smakuje. Jak już wspominałam mój leniwiec jest jedyny w swoim rodzaju szaleńcem :lol: :lol:

Euphoria
Posty: 155
Rejestracja: 31 stycznia 2015, 15:39

Re: Przysmaki

Postautor: Euphoria » 12 marca 2015, 17:03

.


Wróć do „Żywienie”