Zatwardzenia

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Zatwardzenia

Postautor: Mufa » 17 sierpnia 2014, 20:44

Widziałam, że jest temat biegunek ale o zatwardzeniach nie ma ... Powiedzcie czy waszym psiakom też zdarza się nie załatwić się przez cały dzień ? Ja wariuję za każdym takim razem, Mufa dziś od samego rana nie chciała się załatwić, byłam z nią na 2 długich spacerach bo w ciągu dnia smacznie spała, dałam mleczka (choć u nas to nie wywołuje polepszenia). Zdarza się u waszych futer coś takiego ? Czy jednodniowy brak kupki to powód do obaw ?
Kamila ;)

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Zatwardzenia

Postautor: muzanka » 18 sierpnia 2014, 01:14

Ja to dobrze znam. Oczywiście szaleję wtedy z niepokoju, ale zawsze wstrzymuję się z interwencjami lekarskimi przez jakieś 2 doby. Daję więcej mleka, serka, jogurtu; ogólnie czegoś naturalnego na pobudzenie pracy jelit. :) Moim futrzakom zwykle dobrze robi "ludzka" zupa - biały barszcz, ogórkowa, czy pomidorowa... Coś zakwaszonego.
Zatwardzenie może wynikać z gorszego trawienia, wpływu czynników zewnętrznych itd... (Lami lepiej to wyjaśni, bo na szczęście już wróciła z zagranicznych wojaży). :D
Po 2 dniach "nierobienia" i stosowania w/w domowych środków, u moich psów zawsze "szło" i bywało seryjnie. :lol: Aż czasem torebek brakowało. :oops: Psy zrzucały zaległości. ;) Teraz jestem przewidująca i w takich przypadkach mam w kieszeni co najmniej 5 sztuk. :P

Nigdy nie musiałam korzystać z pomocy weta w takim przypadku, ale jak zwykle na "wszelki zaś" - czuwam! :)
Doglądacz psich kup - to ja! :lol: :lol: :lol: Ta dam!!! :P :lol: Zdjęcia tylko dla zarejestrowanych forumowiczów).
Cała rzecz polega na zwykłej trosce i obserwacji. :) Zaparcie powyżej 2-3 dni może wymagać wizyty u weta!
Obrazek

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Zatwardzenia

Postautor: Mufa » 18 sierpnia 2014, 10:35

U nas też poszły w ruch domowe sposoby.. ;D Cieplł mleczko, później babcia wzięła Mufę w swoje ręce i dała jej łyżkę oleju, bo jak stwierdziła "skoro Tobie nie zaszkodziło a pomogło jak byłaś mała, to jej też nie zaszkodzi " :D Faktycznie, sprawa wróciła do normy ;D No ale ciągle obserwuje Mufę, i niestety (albo stety) również doglądam psie kupki ;D
Kamila ;)

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Zatwardzenia

Postautor: bobovita66 » 18 sierpnia 2014, 20:23

:) My jak do tej pory nie mieliśmy kłopotów z zatwardzeniem -jak się nad tym zastanawiam w tej chwili to trochę dziwne prawda-czteroletni pies nie miał zatwardzenia za to biegunka zdarza się nam czasami ;)

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Zatwardzenia

Postautor: lami » 19 sierpnia 2014, 23:27

Łycha oleju jadalnego, albo parafinowego to naprawdę dobry i bezpieczny sposób; mleko w niektórych sytuacjach również. Cziri swoją kupkę traktuje jak coś cennego, co można złożyć tylko w starannie wybranym miejscu i najlepiej jak najdalej od domu.. :D No i nic i nikt nie powinien jej w trakcie tej czynności rozpraszać, bo inaczej cała sprawa odkładana jest na później ;) Trzeciego dnia bez kupy tez zaczęłabym się niepokoić...

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Zatwardzenia

Postautor: muzanka » 20 sierpnia 2014, 01:56

Na szczęście u Mufki już w porządku. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Zatwardzenia

Postautor: Mufa » 20 sierpnia 2014, 11:52

Tak jak pisze Muzanka... wszystko wróciło do normy. Tylko ,ze takie sytuacje się u nas powtarzają, przez 3 tygodnie jest wszystko okej a za jakiś czas ja odchodzę od zmysłów bo Mufa przez cały dzień ani myśli się załatwić. Wtedy albo ja biorę ja w obroty ( czyli miska ciepłego mleka przed spaniem) albo babcia ( łycha oleju bądź kawałek masła). Obie te metody zazwyczaj skutkują. A po takim jednym dniu bez zrobienia kupki, następne wyglądają tak ,ze Mufa ma potężny apetyt i potężne " kupeczki" :D Dzisiaj mamy dopiero 11.44 a Mufa pochłonęła już cala puszkę, parówkę, kawałek suchej bułki i wyjadła z miski kotów ;D No ale cóż, rośnie wiec niech je ile chce ;) Jak nie jest głodna to za chiny ludowe nic nie zje ;) Widocznie jest jej to potrzebne ;) A co do "specjalnie wybranego miejsca do załatwienia się, znamy to doskonale. Mogę chodzić z Mufa godzinę czasu gdzieś w okolicach domu, ale jak nie pójdziemy na jej ukochana łąkę, nie schowa się za swoim drzewkiem, bądź za krzaczkiem to nic z tego... ;D Tez jest wstydliwa, jak idzie na spacer z moim chłopakiem to nic nie zrobi ;D Dzisiaj np jak poszłyśmy bardzo przeszkadzał jej wiatr ( bo wieje bardzo mocno) i nie mogla się "ustawić" wiec pani musiała stanąć kolo niej tak ,żeby pieskowi nie wiał wiatr jak bidula chciała się skupić ;D No cóż, może innych to szokować ,ze zgadzamy się na takie rzeczy ale " widziały gały co brały " mam chowa i toleruje a nawet lubię te ich humorki ;D
Kamila ;)


Wróć do „Zdrowie”