Gruczoły okołoodbytowe

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Gruczoły okołoodbytowe

Postautor: Mawet » 24 grudnia 2014, 11:17

No i stało się. Święta a tutaj problem z Roxy. :(
Wczoraj stała się rzecz dziwna a zarazem straszna Roxy narobiła mi w domu. Pierwszy raz jej się to zdarzyło, dlatego zaniepokoiła mnie ta sytuacja. Od razu wyjście na dwór. Pochodziłyśmy pooglądałam dupcię, zrobiła kupkę a raczej próbowała. Efekt był taki, że tyłek był w brązowej mazi.
Musiałam ją wyczyścić. Podcięłam jej trochę tam kłaczki i co zobaczyłam? Wokół "trzeciego oka" czerwono, prawie jak wielki hot-spot. (chodzi mi o kolor, też taki czerwony). Była godzina 21. Od razu telefon do weterynarza co to może być, prawdopodobnie zapalenie gruczołów okołoodbytowych. Miałam przyjechać na drugi dzień rano.
Dzisiaj pojechałyśmy. Wet jej wygolił kawałek (teraz dokładnie widać czerwone), wydusił (prawy prawie pusty, lewy gruczoł zapchany). Dał zastrzyk i w sobotę na kolejny. Antybiotyków nie chciał dawać, żeby nie niszczyć układu pokarmowego. Podobno Roxy ma nieprzyjemny zapach (faktycznie od jakiegoś czasu trochę więcej ją czuć) właśnie przez problemy z tymi gruczołami. :(
Zapytałam o karmę, bo Roxy dostaje teraz Brit z łososiem, odpowiedź była prosta "nie dawać psu ryby, pies jest mięsożerny". Niestety te problemy to też mogą być z racji tej nieszczęsnej karmy. Dlatego koniec z rybami. Wet poinformował mnie, że oczywiście żadnej ryby w tej karmie raczej nie ma ( resztki po filetowaniu: ogony, głowy itd.).
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Gruczoły okołoodbytowe

Postautor: muzanka » 26 grudnia 2014, 02:44

Przy młodym, zadbanym psie, to nie będzie nic strasznego. Może kilka opróżnień gruczołów i zastrzyków, ale skończy się dobrze. :)
Czekamy na dalsze relacje. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Gruczoły okołoodbytowe

Postautor: bobovita66 » 26 grudnia 2014, 19:12

;) Szybkiego powrotu do zdrowia życzymy i trzymamy kciuki pozdrowienia :heart:

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Gruczoły okołoodbytowe

Postautor: lami » 27 grudnia 2014, 12:41

A nie dorwała się Roxy czasem do jakichś większych kostek? Często to jest przyczyną.... Bardzo dobra i niedroga jest maść Posterisan do smarowania takiej zapalonej pupy (stosowałam u dwóch psów z dobrym efektem) lub czopki do pupy np. Hemorectal jeśli jest silny stan zapalny (trochę trudne w aplikacji, bo trzeba to zrobić z wyczuciem, tzn. nie na siłą, ale i nie za płytko, bo "wystrzelą"). Nie sądzę, żeby karma z rybą tu zawiniła.., ale i tak warto stosować karmę urozmaicona. Mizianki dla Roxy :D

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Gruczoły okołoodbytowe

Postautor: Mawet » 27 grudnia 2014, 15:14

A nie dorwała się Roxy czasem do jakichś większych kostek?
Żadnych kostek Roxy nie je. Wszystko skrupulatnie ląduje w koszu. ;)
Dzisiaj byłyśmy na drugim zastrzyku, we wtorek trzeci. Wet powiedział, że możemy dodawać do jedzenia łyżkę płatków owsianych (chodzi o błonnik w nich zawarty, kupy przez to są bardziej zwarte, objętościowo większe i wtedy gruczoły okołoodbytowe są pobudzane do pracy- przynajmniej tak powinno być ;)). Dostała już trochę płatków do karmy i zjadła pięknie :D
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Gruczoły okołoodbytowe

Postautor: lami » 28 grudnia 2014, 18:28

Cziri potrafi znalezioną w trakcie spaceru na lince! kość ukryć w pysku przez 10-15 minut i dopiero w sprzyjających okolicznościach próbuje ją pogryźć lub wręcz połknąć, tak więc fakt, że nie dajesz Roxy kości wcale nie znaczy, że nigdy ich nie jada ;) Przy kłopotach z kupą dobrze jest również podać psu łyżkę oleju jadalnego, może być razem z karmą. Zdrowia.. ;) :lol:
Ostatnio zmieniony 30 grudnia 2014, 10:35 przez lami, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Gruczoły okołoodbytowe

Postautor: Mawet » 28 grudnia 2014, 19:13

Niezła aparatka z Cziri. Roxy na szczęście racze nie ma tendencji do zabierania czegoś podczas spaceru. Bułki (często się u nas zdarzają) w ogóle jej nie interesują, tak samo ja drożdżówki itp. Kiedyś daaaawno natknęła się na spacerze na... pałkę z kurczaka :blink: (usmażoną, prawie całą, leżącą na trawie). Jeśli myślicie, że ją zjadła jesteście w błędzie. Nawet jej nie ruszyła. :w00t: :w00t:
Nie wykluczam jednak opcji, że na podwórku (to jej teren, więc wszystko co tu leży jest jej) nie błąkała się jakaś kość, którą się zaopiekowała. ;)
Oleju jadalnego, takiego do smażenia? :O
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Gruczoły okołoodbytowe

Postautor: lami » 30 grudnia 2014, 10:38

Tak, zwykły olej. Może być rzepakowy lub jeśli Roxy woli kuchnię śródziemnomorską może być oliwa z oliwek, extra virgin oczywiście :lol:

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Gruczoły okołoodbytowe

Postautor: bobovita66 » 30 grudnia 2014, 11:21

8-) Argo też podczas spaceru nie ruszy niczego choćby to był jego najbardziej ulubiony kawałek,(sprawdzone kilkakrotnie ) wychodzi z założenia, że nie podane jaśnie panu z ręki nie jest dla niego :D. A co do oleju to prawda mnie osobiście został zalecony do picia przez lekarza aby złagodzić napady kaszlu pozdrawiamy serdecznie . ;)


Wróć do „Zdrowie”