Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: muzanka » 17 marca 2012, 00:47

Zbliża się wiosna, a wraz z nią plaga obrzydliwych, krwiożerczych żyjątek wszelkiej maści. Najgroźniejsze są oczywiście kleszcze, mogące zarażać nasze psy groźnymi dla zdrowia i życia chorobami - babeszjozą, boreliozą, zapaleniem mózgu. Pchły też nie są gorsze - mogą powodować alergie i wydrapywanie, a czasem wygryzanie się psa "do żywego".
Ponieważ każde leczenie jest kosztowne, lepiej i taniej wychodzi zabezpieczenie pupila przed inwazją. Sposobów jest kilka - płyny, obroże (dla chowów raczej nie polecane, bo mogą niszczyć szatę), spraye (często powodują sklejanie się włosa), kropelki (spot-on).
Najbardziej skuteczne przeciw kleszczom są podobno środki zawierające permetrynę.
Wybór preparatów na rynku jest spory: Ektopar, Frontline, Advantix, Expot, Fiprex, Fypryst, Sabunol i inne.

W zeszłym sezonie na moich psach sprawdził się Sabunol w kroplach - nie załapały żadnego świństwa. Jest też nie najdroższy - dla psa o wadze 20-40 kg- ok.18 zł. Wadą kropelek jest to, że trzeba je stosować co miesiąc, więc w ogólnym rozrachunku nie wychodzą tanio.
Obrazek

dziubasek1978
Posty: 263
Rejestracja: 15 marca 2012, 16:52

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: dziubasek1978 » 18 marca 2012, 19:45

Ja chciałam jeszcze tydzień poczekać z zakropieniem ,ale mnie dziś na działce ugryzł pierwszy komarek, więc chyba Cezarego prędzej zakropię.

esperanza
Posty: 115
Rejestracja: 18 marca 2012, 19:57

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: esperanza » 18 marca 2012, 23:02

Moja Ruda jest wrażliwcem strasznym......sąsiad staruszek ma koty i to chyba one wytrząsają pchły na nasz trawnik ;-)
2 lata temu, ruda Aisha dostała gorączki, sapała, dyszała i drapała się straszliwie............Przetrząsnęłam jej futro na wskroś i nic nie biegało, za to na brzuszku miała małe, czerwone krosteczki, a'la wysypka.Pojechaliśmy do weta, pcheł nie było-ale jaja pchły na miejscu zwanym ''gniazdo''- tam gdzie chow pokłada ogon.
Leczenie było ukierunkowane w stronę APZS, czyli uczulenie na jad pchli. Co za cwana pchła......wskoczyła,nabroiła i uciekła :P
Kleszczy na szczęście u nas jakoś nie ma.

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: muzanka » 19 marca 2012, 01:57

W okolicach mojego bloku przebiega "trasa przelotu" jeży, które zostawiają swoje pchły gdzie popadnie. W zeszłym roku Ozzie wsadził nos w trawnik i od razu miał na głowie trzy sztuki. Spryciule szybko zaszyły się w futrze i szukaj wiatru w polu! Biegiem do Weta po kropelki- niech bestia zdycha!

Moje psy chodzą tylko po osiedlu,więc nie przypuszczałam, że w "cywilizowanym" świecie można nabyć kleszcza. A jednak! :( Mam bardzo przykre doświadczenia. :cry:
Dwa lata temu, przy czesaniu wyciągnęłam Ozyryskowi napasionego kleszczora z "jajcarni". Po jakimś miesiącu, półtora, zaczęły się problemy - kulawizna, krzyk przy dotknięciu łap. Nie działały sterydy, zastrzyki przeciwbólowe, RTG nic nie wykazało. W końcu przypomniałam sobie i powiedziałam Wetowi o tym kleszczu. Po wielu perturbacjach okazało się, że Ozyrysek został zakażony boreliozą, która ponoć jest dosyć rzadką chorobą i w moim rejonie raczej nie występuje.
Jedna paskuda, a tyle cierpienia! :(
Dlatego wolę "dmuchać na zimne", zakupiłam kropelki i czekam na dostawę.
Obrazek

esperanza
Posty: 115
Rejestracja: 18 marca 2012, 19:57

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: esperanza » 19 marca 2012, 08:39

Znam niestety osobę, której piesek zszedł za tęczowy most po ukąszeniu kleszcza - tzn. od powikłań, bo nerki wysiadły.
Tak więc lepiej wydać na kropelk, niż później miesiącami leczyć, lub stracić przyjaciela.

mss16
Posty: 26
Rejestracja: 19 marca 2012, 09:51

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: mss16 » 19 marca 2012, 12:45

Z pchłami nie miałam jeszcze do czynienia u chowka, ale u kundelka tak i strasznie ciężko je wytępić. Natomiast kleszcze tragedia, dlatego mam kremowe chow chowy, bo często zanim kleszcz się wbije zdążę go zobaczyć na sierści. Jak zbliża się sezon na kleszcze misie są zakraplane. Podczas rozmowy z weterynarzem powiedział mi taką ciekawostkę, że jeśli zakraplamy psa a mimo to kleszcz wbija się w skórę to oznacza, że preparat nie działa. Dlatego Leon zakraplany jest sabunolem , Nel fibrexem.

dziubasek1978
Posty: 263
Rejestracja: 15 marca 2012, 16:52

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: dziubasek1978 » 22 marca 2012, 20:48

http://advantix.pl/ ANIU my tego używamy dziś pierwsze krople były.

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: muzanka » 25 marca 2012, 06:26

Kropelki dotarły do mnie bardzo szybko, ale... Jak tak czasem się zastanowię, to nie nie jestem do końca przekonana, komu są potrzebne.Psom na kleszcze? ( zazwyczaj i tak włażą), czy nam , dla spokoju sumienia. Może Lami się odezwie, wszak osoba naukowa?
Obrazek

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: lami » 26 marca 2012, 22:57

No cóz, ile preparatów tyle opinii :D Moim zdaniem u chowków "wygryzajacych się" ochrona przed ugryzieniem pchel lub jakichkolwiek owadów to podstawowa kwestia! Taka nadwrazliwosc na owadzi jad uruchamia cała kaskade zmian skórnych! Dlatego chyba warto przeczytac co sie kupuje w sprayach lub spot-onach :) Kilka calkiem podstawowych chyba przydatnych informacji: adultycydy-zabijają dorosłe pchly (niewielka czesc pchlej populacji) a regulatory wzrostu owadów hamują rozwoj larw uniemożliwiajac osiagnięcie postaci doroslej- powinny być stosowane łacznie żeby zapewnic pełną ochronę zwierzęciu.
Adultycydy:
Fipronil-niszczy dorosle pchly, bywa łaczony z metoprenem który niszczy jaja i larwy pchel
Imidaklopryd-działa na dorosłe pchly
Selamektyna- działanie bojcze na dorosłe pchly, jaja i larwy
Pyriprol- skuteczny przeciwko pchlom i kleszczom, nie działa na larwy i jaja
Metaflumizon- aktywny do 6 tygodni wobec doroslych pchel; z dodatkiem amitrazyny skuteczny przeciw kleszczom
Spinosad- jeden z nowszych adultycydów
Regulatory wzrostu owadów (IGR) jajo- i larwo-bójcze stanowią konieczne uzupełnienie adultycydów:
Metopren
Pyriproksyfen

Przeciwkleszczowo działa Amitraza –stosowana jako akarycyd i pestycyd. Zapobiega przyczepianiu się i eliminuje roztocze pasożytnicze, zwłaszcza kleszcze
Warto dobrac cos, czego skład wyda nam sie przekonywujący. Ja u Cziri stosowałam na stałe obroże Kiltix i co miesiac jakis spot-on- to mi dawało iluzje bezpieczenstwa :D

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: muzanka » 28 marca 2012, 19:01

No patrz! A w większości piszą w internecie, że na kleszcze najlepsza jest permetryna. Będę bezczelna. ;) Jako osoba naukowa - uzasadnij wyższość amitrazy nad permetryną. :)
Obrazek


Wróć do „Zdrowie”