Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: Mufa » 5 września 2014, 22:45

Kleszcze powróciły ! Wyobraźcie sobie, ze od ostatniego momentu kiedy kleszczy było mnóstwo czyli od marca nie miałyśmy z nimi problemów, fakt w tym marcu było ich pełno ale juz czerwiec, lipiec i sierpień zupełnie nic a nic. Az do teraz... Przez ostatnie trzy dni wyciągnęłam z Mufy chyba 4 kleszcze. Dzis myślałam, ze zwariuje, puściłam Mufe sama bez smyczki na spacerze, pech chciał ,ze Mufa pognała za potrzeba w naprawdę dziwne miejsce gdzie bylo sporo kępek trawy już suchej. Jak wybiegła, pościągałam z niej 10 kleszczy ! Wróciłam do domu i znalazłam następne 4 a teraz wieczorem odnalazłam jeszcze 2 ! Nie były wbite tylko łaziły po niej ale to byl po prostu szok !
Kamila ;)

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: muzanka » 6 września 2014, 01:45

U nas wyjątkowo spokój. :O Przez cały sezon znalazłam tylko jednego kleszcza na wykropionym Ozziem. Fakt, że nie chodzę po lasach i łąkach, ale nawet komarów w tym roku nie widać, chociaż moje osiedle stoi na bagnach. :O Obym nie wywołała wilka z lasu! :? Zaraz będę pluć przez lewe ramię i stukać w niemalowane drewno! :oops:
Obrazek

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: Mufa » 6 września 2014, 09:58

Nic nawet nie mów ! Ja od rana w stresie bo nie wiem gdzie isc z Mufa na spacer skoro mamy wszędzie na około miejsca w ,których te kleszcze mogą być :( Dzis pojadę kupie krople, ale i tak juz jestem cala w nerwach przez te paskudy :(
Kamila ;)

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: bobovita66 » 6 września 2014, 21:54

U nas też cisza i spokój co do kleszczy ale może rzeczywiście już pora pomyśleć o kropelkach :)

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: lami » 7 września 2014, 09:21

Wczesna wiosna tzn od lutego do maja i wczesna jesien tzn od konca sierpnia do pazdziernika to zawsze "alarm" kleszczowy, bo wtedy kleszcze musza sie napic zeby sie przeobrazic :D

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: bobovita66 » 18 września 2014, 09:38

:( Cisza była przed burzą Argo został zaatakowany przez kleszcza wczoraj wieczorem byliśmy u weterynarza dostał szczepionki i czekamy na rezultaty. :S

Awatar użytkownika
Patsi
Posty: 7
Rejestracja: 27 kwietnia 2013, 04:45

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: Patsi » 28 października 2014, 19:41

Kochani, uważajcie na kleszcze. Zapisujcie w kalendarzu terminy podawania kroplek itd.
Cerber (regularnie zabezpieczany Advantixem, łapiący góra 3-4 kleszcze w roku) w lipcu zaliczył anaplazmozę. W tym czasie nie zauważyłam wbitego kleszcza, widocznie musiał ugryźć-zarazić-odpaść szybko. Objawami była gorączka, potem ból stawów, wymioty, nudności. Rozpoznanie daje tylko test z krwi Idex SNAP 4DX. Było naprawdę ciężko, na szczęście już po wszystkim, rudy czuje się doskonale i ma wzorowe wyniki z każdej strony.

Podsumowując - w razie dziwnych, nietypowych objawów - róbcie ten test i nie dowierzajcie wetom. Przykładowo anaplazmozę bije tylko jeden antybiotyk i bez rozpoznania możecie stracić psa. Na moich 4 wetów tylko 1 miał pojęcie o tej chorobie.

Do zabicia chowa wystarczy 1 kleszcz. Żartów nie ma, spójrzcie na mapki:
http://przychodnia-zwierzaki.waw.pl/wp- ... apka_m.jpg

http://przychodnia-zwierzaki.waw.pl/wp- ... elka_m.jpg

Nadal stosujemy advantix, dodatkowo w uszy wcieramy naturalny Abwehr Kozentrat. Na wiosnę jeszcze coś dodatkowego wymyślę, obrożę Kiltix kupiłam ale to się dla nas nie nadaje ;)

Awatar użytkownika
Mufa
Posty: 307
Rejestracja: 30 grudnia 2013, 01:06
Lokalizacja: gubin

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: Mufa » 28 października 2014, 20:00

Mam nadzieję, że przyjdzie moment w którym w końcu znikną....
Kamila ;)

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: muzanka » 28 października 2014, 21:05

Ja zapisuję "kropelkowanie" i pilnuję terminów. Wystarczy, że przed laty Ozzie załapał boreliozę od jednego paskudnego kleszcza. :( Do dziś to odczuwa. :(
Obroże mogą być skuteczne, ale jak wcześniej pisałam: dla mojego kotka nie ma takiego rozmiaru. Zbyt potężny karczek. :P
Obrazek

Awatar użytkownika
montana39
Posty: 55
Rejestracja: 21 października 2014, 23:32

Re: Kleszcze, pchły i inne paskudztwa

Postautor: montana39 » 29 października 2014, 00:54

mój Oskarek ma 5,5 mies całe lato byliśmy na wsi i nic nie złapał raz tylko pchły od psa sąsiadki cholera przyszła z nim do nas ale zaraz wet zareagował i od tamtej pory spokój oprócz tego że jest uczulony na skoszoną trawę :(
pozdro :) AGA i OSKAR :)


Wróć do „Zdrowie”