kastracja i sterylizacja-jak to właściwie jest?

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: kastracja i sterylizacja-jak to właściwie jest?

Postautor: muzanka » 29 października 2014, 00:43

Jeśli chodzi o psy płci męskiej - "nie taki diabeł straszny, jak go malują". ;) Tu nie ma ingerencji w otrzewną.

Mój Ozzie w wieku 6 lat nagle stał się strasznie natarczywy, wręcz nachalny do dawno wysterylizowanej Duśki. :O Ona się wściekała i startowała do niego z zębami, a ma wielkie. :ermm: Nie chciałam krwawej jatki. Z ciężkim sercem zdecydowałam się na kastrację koteczka. Zabieg był krótki, bezbolesny. Ja z emocji trzęsłam się jak przysłowiowe g... w trawie, a Ozyrys szybko odzyskał siły po narkozie i jest tak samo uparty. :lol:
Ledwo widać 2cm kreseczkę nacięcia z boku między moszną, a siusiakiem. Żadnych opatrunków, kołnierzy i zdejmowania szwów. Komplikacje zawsze mogą się zdarzyć, ale tu na szczęście nie nastąpiły. :D Chirurg się spisał. :heart:
Do tej pory nie miałam kastrowanego psa, tym bardziej chowa. Ozyrys robi to co zwykle: zapiera się kopytkami, marudzi, szarpie pluszaki, biega i bawi normalnie jak to chow. ;) :lol:
Obrazek


Wróć do „Zdrowie”