Chowkowe ubranka

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Chowkowe ubranka

Postautor: muzanka » 5 kwietnia 2012, 02:15

Szelki.
Po co chowkowi szelki?
Żeby nie czuł się goły na spacerze! :lol: Bywają różne, ale im droższe- tym lepsze. :D I w żadnym wypadku nie mogą przynosić wstydu "nosicielowi" ! ;) :lol: :lol:
Smycz.
Rzecz niby prosta, ale bardziej skomplikowana, niż się wydaje. (Może być taśmowa, rzemienna, lub linkowa. )
Z jednej strony przypinana do odzienia psa, z drugiej zakończona uchwytem. Wszak pędzący za chowem człowiek musi się czegoś trzymać! :lol:
Głównie służy do ciągnięcia właściciela w dowolnie obranym przez chowka kierunku. :lol: :lol: :lol: :lol:
Powinna być na tyle elegancka, żeby dodatkowo przyciągać uwagę przechodniów do chowa, a jednocześnie odwracać spojrzenia od jego "zmachanego" właściciela. Dyndanie i powiewanie na drugim końcu smyczy jest wystarczająco upokarzające dla człowieka. :lol: :lol: :lol:

Podsumowując - ubranka muszą być modne, wygodne i gustowne! :) Dla psa, oczywiście! :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Chowkowe ubranka

Postautor: lami » 6 kwietnia 2012, 11:12

No własnie..ekoskóra czy materiałowe te szelki? Paski czy typu "pies przewodnik"? Linka czy tasma? Macie jakies wlasne preferencje i obserwacje?

esperanza
Posty: 115
Rejestracja: 18 marca 2012, 19:57

Re: Chowkowe ubranka

Postautor: esperanza » 6 kwietnia 2012, 12:09

Ja mam z taśmy grubej z trupie czachy z wisienką :P oraz zielone w białe kosteczki ,oraz moro różowo szare.
do tego smycz długa regulowana ,tak aby można zrobić różne długości.Firma szelek i smyczy to Ami play.Są to bardzo dobre i mocne zestawy-koszt ok 85 zł za komplet.Dodam ,że smycz ma karabińczyki na 2 końcach więc często zapinam jedną smycz do dwóch psów -często wychodzę z dwoma na raz :D
Mogłabym użyć rozdzielacza i zapinać 2 smycze,ale wtedy są za długie i plączą się.

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Chowkowe ubranka

Postautor: muzanka » 6 kwietnia 2012, 21:53

Szelki
- Ozyrysek ma takie - (MUSCAT Mac Leather) żółte i czerwone
Obrazek
ze skóry ekologicznej; duża możliwość regulacji, wyciskane wzorki, podszyte w miarę śliskim materiałem, więc prawie nie niszczą futra (koszt ok. 60 zł). Dla chowków rozmiar L.
I takie -
http://www.woza.pl/shop/pusty.php?name= ... ie%20Szyte
bardzo piękne, ze skóry naturalnej (może być farbowana), szyte ręcznie "na okrągło". Tu trzeba dobrze znać wymiary psa, bo regulacja jest tylko na brzuchu. Nie niszczą i nie wycierają futra, ale są drogie (ok. 100 zł) i nie nadają się na "mokre" wyjścia, bo skóra sztywnieje. Ogólnie jest z nimi dużo "zachodu".
(Gdyby ktoś był zainteresowany zakupem szelek tego typu, to - bez przymiarki na miejscu - niestety musi wiedzieć jak wymierzyć psa. Sama kupiłam przez internet i miałam wiele "przebojów".)
Smycz
- do szelek skórzanych - oczywiście :) dobrana kolorystycznie skórzana smycz "składana", z karabińczykami po obu stronach i zaczepami "po drodze", pozwalająca na skracanie, czy przedłużanie.
- do szelek MUSCAT (firmowe smycze mają tylko 1,2m długości :( ) - taśmowa, kolorowa, j.w.
Taka ci ze mnie estetka! :lol: :lol:
Obrazek

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Chowkowe ubranka

Postautor: lami » 7 kwietnia 2012, 14:54

My tez mamy te Eko- czerwone, Zainteresowało mnie te różowe moro Esperanzy... :D osobiscie poszukuje dobrej smyczy automatycznej tzn zwijanej dłuższej niz 5 m, dla takich"słoników" pow. 25 kg :) mozecie polecic cos wypróbowanego?

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Chowkowe ubranka

Postautor: muzanka » 25 sierpnia 2013, 00:12

Mnie wystarcza przyzwoita smycz dwumetrowa. Na dłuższej powiewałabym jak chorągiewka na wietrze. Automatycznych smyczy się boję. :? Dobre szarpnięcie i "po balu". :( Miałam już taką sytuację: Ozyrys nagle pociągnął do przodu, ja się zaparłam i nie wiadomo jak wylądowałam na plecach. :O Całe szczęście na trawniku. Pękła zapinka.
Ozzie zatrzymał się zdziwiony nagłą wolnością i dał się złapać. :D Od tej pory wolę wszystko bardziej wytrzymałe.
Kotuś waży teraz 38,9kg i nie jest otłuszczony. Kawał chowa! Po prostu pięcioletni "mięśniak". :lol: Tylko ja chudnę i zanikam. :lol: Jednak szelki cały czas pasują! Kwestia regulacji. :D
Dla dużych i ciągnących chowów sugeruję porządne zabezpieczenia: solidne, wytrzymałe szelki i podwójne zapinki do smyczy. Jak coś pęknie, to może drugie wytrzyma? ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Chowkowe ubranka

Postautor: bobovita66 » 26 sierpnia 2013, 11:33

:) My też używamy szelek i smyczy Eko- oczywiście -czerwonej bo ponoć czerwony zapobiega urokom,jest twarzowy i dodaje szyku i elegancji :lol: .Długość smyczy jest regulowana więc bez problemu można dostosować do miejsca w którym się znajdujemy. ;) Na chwilę obecną uczymy się spacerować na krótkiej smyczy, Argo idzie bardzo dumny wyprostowany z uniesioną głową jak na pokazie , nie jest zniechęcony taką formą spaceru i wydaje mi się że szybciej wykonuje polecenia :O
:D Spacer z moim pupilem to jest naprawdę frajdą. Pies większą część spaceru idzie sam nie zapięty ,nie ucieka, nie przebiega na druga stronę ulicy nie goni na oślep. :lol: Staram się być blisko i dotrzymywać mu kroku aby się nie zapomniał, jak ma ochotę pobiegać daje mi sygnał .To trudno opisać. Rozumiemy się jak łyse konie i oboje lubimy spacerować. Choć ja muszę mieć oczy dookoła głowy .Oczywiście to chow-chow i zdarzają się porządne szarpnięcia aż głowa odskoczy bunt i klapnięcia na tyłek bo ja chcę w lewo a on chce w prawo -ale to pikuś :D .Ale wracając do tematu ubranek to on chyba najlepiej czuje się bez wszelakich dodatków- co praktykujemy na wieczornym spacerze bez szelek i smyczy.-i wtedy przydaje się chow-chowy ogon :lol:

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Chowkowe ubranka

Postautor: muzanka » 27 sierpnia 2013, 02:27

Czerwony kolor na pewno każdemu dodaje szyku. :D Też bardzo lubię. :)
Zachowanie Argo tylko podziwiać i chwalić! :D Czy aby na pewno masz chowa? ;) Cóż, wyjątki się zdarzają. Ozyrysa staram się "rozgryźć" od 5 lat, a i tak czasem mnie zaskakuje. W domu prawie aniołek, a na dworze... 3:) Słucha kiedy i jeśli chce. Myślę, że on zna lepiej mnie, niż ja jego. Niewątpliwie jest "rozpuszczony", ale nikomu nie przeszkadza i nie zagraża. To kosmate dziecko zastępcze, równoprawny członek rodziny.
Bez smyczy już go nie puszczam. A on bez "ubranka" nie wyjdzie z domu. :D
Trochę Ci zazdroszczę. Każdy chow jest inny. Mój akurat bardzo niezależny, kapryśny, ale za to go kocham i cenię.
bobovita66 pisze:....on chyba najlepiej czuje się bez wszelakich dodatków- co praktykujemy na wieczornym spacerze bez szelek i smyczy.-i wtedy przydaje się chow-chowy ogon :lol:

Przyznam, że ta część zdania trochę mnie zadziwiła. Na co Wam ten ogon? Możesz przybliżyć?
Obrazek

Awatar użytkownika
bobovita66
Posty: 211
Rejestracja: 1 listopada 2012, 15:25

Re: Chowkowe ubranka

Postautor: bobovita66 » 27 sierpnia 2013, 13:11

:D Moja bestia jest chow- chowem to zresztą widać i nie czuć. :lol: A co do ogona Argo to właściwie cały czas zastanawiam się do czego mu jest potrzebny. Ani niczego nie przykrywa, ani nie służy do wachlowania, nawet nie merda z zadowolenia samodzielnie, tylko porusza się wraz z szykownym zadkiem. ;) Nawet chyba Argo :| sam go nie bardzo lubi -mimo jego zamiłowania do czesania ogon często pozostaje nie czesany, :cry: a pod włos go uczesać to już prawdziwa sztuka-nie lubi czesania ogona i kwita. :x Więc ja używam jego ogona do korygowania, gdy idzie nie w tą stronę co trzeba, lub zatrzymania gdy jedzie auto. Zapanować nad nim bez szelek to sztuka ;) ciągnięcie za grzywę odpada bo się denerwuje, :S więc ogon jest dla nas idealnym rozwiązaniem przyzwyczaił się już i delikatne pociągnięcie powoduje zmianę kierunku marszu, lub zatrzymanie.Oczywiście po każdym pociągnięciu i uzyskaniu pożądanego efektu pieszczota po brzuszku i dobre słowo bez tego ani rusz . O:) Kilka dni temu gramolił się do samochodu i w żaden sposób nie mógł sobie poradzić ,spojrzał na mnie i miałam wrażenie że prosi o pomoc, więc niewiele myśląc podniosłam go za ogon ( oczywiście większość psa była już w aucie )i udało się wsiąść był z siebie dumny :w00t: Wczoraj była powtórka tylko, mój szanowny pieszczoch nie marnował sił na samodzielne wspinanie :oops: wsiadł do samochodu bo i po co się wysilać jak można sobie pomóc. :D :D

Awatar użytkownika
Mawet
Posty: 347
Rejestracja: 12 czerwca 2012, 22:59
Lokalizacja: ok. Gniezna

Re: Chowkowe ubranka

Postautor: Mawet » 28 sierpnia 2013, 16:01

Roxy odkąd do Nas przyszła nosi czerwone ubranka. :D Wszystko z Jej "szafy" jest z czerwonym, lub całe czerwone. :P Prześlicznie wygląda ten kolor na czarnej sierści mojej suni. :wub: :heart:
Na początku nosiła obrożę z Dingo(ostatnio dowiedziałam się, że była to skóra ekologiczna, chociaż przy zakupie nie miałam o tym pojęcia:) i indiańską smyczkę.
Szybko przeszliśmy na szelki. Nosi czerwono-czarne(niestety nie było całych czerwonych :( ) do tego ponownie smycz indiańska, ale regulowana. ;)
W zeszłą sobotę kupiłyśmy Roxy szelki ze skóry ekologicznej, jak zwykle czerwone (tym razem całe) :lol: , nie było smyczy ze skóry eko regulowanej, więc mamy skórzaną, czerwono-czarną. :D
To są wszystkie Misiowe ubranka :D Po lewej najmłodsze, po prawej najstarsze. A w środku po lewej wzorek z nowych szelek. :w00t:
Obrazek
Pozdrowionka.
Malwina, Roxy i Demon


Wróć do „Pielęgnacja”