Czesanie chow-chow

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Czesanie chow-chow

Postautor: muzanka » 29 marca 2012, 04:56

Próbowałam różnych rozwiązań, ale u mnie najlepiej sprawdzają się "grabki" obrotowe. Nie ciągną przesadnie, nie szarpią, o ile człowiek trzymający je ma cierpliwość. Coś w tym stylu.http://allegro.pl/trixie-zgrzeblo-obrot ... 05427.html
Obrazek

dziubasek1978
Posty: 263
Rejestracja: 15 marca 2012, 16:52

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: dziubasek1978 » 29 marca 2012, 10:10

Mam taki sprzęt ale nie obrotowy ale to się inaczej nazywa jak mi się przypomni to napisze.

mss16
Posty: 26
Rejestracja: 19 marca 2012, 09:51

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: mss16 » 29 marca 2012, 19:45

A ja właśnie posiadam identyczne zgrzebło i naprawdę polecam...świetnie się wyczesuje nasze futrzaki.

esperanza
Posty: 115
Rejestracja: 18 marca 2012, 19:57

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: esperanza » 29 marca 2012, 20:26

I ja mam takowe-jest przydatne i dobrze spełnia swoją funkcję.Używam też szczotkę z drucikami ''pudlówkę''

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: muzanka » 29 marca 2012, 21:07

Nie wiem dlaczego, ale na sam widok "pudlówki" Ozyrysek dostaje dreszczy. :O
Obrazek

moniczka22
Posty: 27
Rejestracja: 7 maja 2012, 21:08

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: moniczka22 » 28 lipca 2012, 09:34

A jak często i przede wszystkim jak długo czeszecie chowki? Ja jak się biorę co dwa- trzy dni to się schodzi bez mała godzina. Jak codziennie to prawie pół godziny... Dobrze że Przyklej uwielbia czesanie i zasypia...

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: lami » 28 lipca 2012, 22:24

Ja tez staram się co drugi dzien, czasem niestety rzadziej. Ale zdarza się ze robie to nawet codziennie, bo mnie to uspokaja i troche przypomina czesanie lalek w dzieciństwie :oops:

Awatar użytkownika
simba
Posty: 115
Rejestracja: 25 czerwca 2012, 23:17

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: simba » 28 lipca 2012, 22:58

Ja codziennie czeszę Simbę (szczególnie po tych wygryzieniach wolę wszystko miec "na oku"), czeszemy się tak długo jak Simbie starczy cierpliwości, a mnie sił za bieganiem za nią, czyli jakieś 20min. :twisted: - jak czeszę ją w domu to nie ucieka ale na dworze co chwilę (a ja wolę ją czesać na podwórku, żeby więcej sierści nie fruwało w domu).
Wiem, że chowki czesze się pod prąd, ale czy wszystkie partie? Bo mnie te portki lepiej wyglądają jak są uczesane z włosem (i tylne nogi też). No ale że wiem, że pod prąd to czeszę pod prąd (no chyba że nie mam już siły gonić Simby to czasem zostawiam potrki z włosem). A i tylne nogi od środka czeszę z włosem bo chyba to bardziej higieniczne..
a Wy też wszystko czeszecie pod prąd?

Awatar użytkownika
marie1012
Posty: 38
Rejestracja: 30 czerwca 2012, 15:58
Lokalizacja: ok. Warszawy

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: marie1012 » 29 lipca 2012, 00:49

Ja Miśkowi stroszę całe futro, właśnie oprócz tych porteczek :D
Jak są czesane z włosem, wyglądają (przynajmniej wg. mnie) dużo lepiej :D
Kiedyś uczesałam mu portki pod prąd, namęczyłam się żeby pięknie wyglądały, a on zaraz klapnął tyłkiem i wszystko popsuł :lol: :lol:
Wiec preferuje portki z prądem :happy: :happy:

Awatar użytkownika
simba
Posty: 115
Rejestracja: 25 czerwca 2012, 23:17

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: simba » 29 lipca 2012, 14:36

no właśnie mnie też portki bardziej podobają się z prądem :D


Wróć do „Pielęgnacja”