Czesanie chow-chow

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: lami » 17 lutego 2013, 16:26

U mnie tez nie bardzo się sprawdzała wiekszosc szczotek, nawet tych z ruchomymi zębami. Ostatecznie zaadaptowałam "ludzką" : na sztywnym gumoplastykowym spodzie metalowe zęby. Przy intensywnym czesaniu jednak troche przytrzymuje wyczesywane miejsce ręką, wtedy mniej odczuwalne jest szarpanie, Radze Ci kupic nową szczotkę osobistą :lol:

hakim
Posty: 8
Rejestracja: 11 lutego 2013, 10:22

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: hakim » 17 lutego 2013, 21:43

Dziś córka przywiozła szczotkę podobno specjalną do takiego chowchowkowego futra, kupiła ją u jakiegoś psiego fryzjera czy coś w tym rodzaju. Hakima jeszcze nią nie czesałam ale do moich kołtunów jest świetna:)

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: muzanka » 17 lutego 2013, 23:00

To może zamienicie się szczotkami? ;) :lol:
A trochę poważniej: trudno dobrać "czesadło" do szczenięcego kożucha. Wiele psich szczotek i grzebieni kupiłam - mam kolekcję. :lol: Wszystko na nic. W desperacji użyłam własnej szczotki zakupionej w markecie za jakieś 6zł. Plastikowy uchwyt, a z gumowej podstawy wystają plastikowe kolce zakończone kulkami. Nie drapią, nie elektryzują. Z tyłu napis "Donegal", lub "Antistatic". Do dzisiaj używam w celu lekkiego przeczesania "po wierzchu". :)
Obrazek

Awatar użytkownika
angels2708
Posty: 64
Rejestracja: 28 grudnia 2012, 11:07

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: angels2708 » 17 lutego 2013, 23:17

czyli nie wolno szarpać przy czesaniu?? ja właśnie zauważyłam że jak czeszę to jej tam troszkę futerka zostaje na grabkach ale myślałam że tak powinno być.. poradźcie mi.. może za mocno ją czeszę ?? :(
->Shilla 18 październik 2012
-->W domku od 28 grudzień 2012

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: muzanka » 17 lutego 2013, 23:58

Trzeba poznać granice cierpliwości własnego chowka. Zawsze pokazują, kiedy mają dosyć. :) Mój "zwiewa" pod stół w kuchni. :lol:
Jak coś się skołtuni, to czasem musimy trochę pociągnąć. Nie za mocno, jednym ząbkiem grabek, żeby chow się nie zniechęcił do czesania, ale przy tym tłumaczyć, że musimy, bo zrobiły się supełki (tak mówię Ozyryskowi), kołtunki, czy inne. :) Ważne, żeby dużo mówić (jak do dziecka) i nagradzać psa za cierpliwość. One rozumieją więcej niż nam się wydaje. A lubią być piękne i chwalone. :D
Nie ma tak, żeby przy czesaniu szczotka była pusta. Zawsze coś zostanie. :)
Obrazek

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: lami » 18 lutego 2013, 20:14

Przy czesaniu chodzi o to również, zeby wyczesac jesli cos sie daje wyczesywac,czyli własnie "złowic" na szczotkę. Szarpanie jednak dla nikogo nie moze byc przyjemne, wiec lepiej je zminimalizowac. Moja Cziri wtedy przy dluzszym czesaniu poprostu zasypia..

hakim
Posty: 8
Rejestracja: 11 lutego 2013, 10:22

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: hakim » 22 lutego 2013, 15:47

Szczota się sprawdziła :) chociaż nadal używam i tej "ludzkiej" do takiego wstępnego przeczesania a później czesze tą od córki. Po czesaniu Hakim jest dwa razy grubszy niż przed. Rewelacja :)

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: lami » 22 lutego 2013, 19:38

:lol:

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: muzanka » 23 lutego 2013, 00:19

Co to za "cud -szczota"? :)
Obrazek

Awatar użytkownika
angels2708
Posty: 64
Rejestracja: 28 grudnia 2012, 11:07

Re: Czesanie chow-chow

Postautor: angels2708 » 25 lutego 2013, 21:04

też chcę wiedzieć ! :)
->Shilla 18 październik 2012
-->W domku od 28 grudzień 2012


Wróć do „Pielęgnacja”