Filce

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Filce

Postautor: muzanka » 15 kwietnia 2012, 01:53

(Nazwa moja i z nauką nie ma nic wspólnego.)
Mam na myśli podszerstek zbity punktowo w prawie jednolitą masę (tuż przy skórze), sprawiający wrażenie koca nadgryzionego przez mole. :blink: Czasem coś takiego trafia mi się przy czesaniu, zwłaszcza w fałdach skórnych, pod pachami , a zwłaszcza w "gniazdku", czyli na plecach - w miejscu mocno przyciśniętym ogonem i na na portkach. W w/w okolicach, kiedy "dokopię się" do samej skóry, czasem pojawiają się pomarańczowe plamki, grudki,przypominające piasek itp... Oczywiście byłam u Weta i leczyłam.
Na podstawie osobistych obserwacji i doświadczeń doszłam do wniosku, że filce powstają w wyniku różnego rodzaju ugniatania sierści, a konsekwencją jest kiepski dostęp powietrza do skóry, który powoduje liczne komplikacje.
Tak w skrócie. Kto chce, niech rozwinie temat, lub poprawi. Dla Ozyrysa najlepszym wyjściem z tej kłopotliwej sytuacji jest baaaardzo skrupulatne czesanie.
Chow-chow wymaga częstego i dokładnego czesania, ale niestety nie zawsze to się udaje. :( Zazwyczaj powodem niepowodzenia jest brak cierpliwości i bunt delikwenta , lub "machnięcie ręką" właściciela. Wiem, jak może to wyglądać, bo przeżywam to prawie codziennie.
Obrazek

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Filce

Postautor: lami » 15 kwietnia 2012, 11:14

Te żólte "plamki" czy łuski to efekt łojotoku, który w efekcie moze doprowadzic do łojotokowego zapalenia skóry jesli taki zaschnięty wysięk nie bedzie usuwany..... :cry:

Awatar użytkownika
muzanka
Administrator
Posty: 826
Rejestracja: 12 marca 2012, 19:15
Lokalizacja: Łódź

Re: Filce

Postautor: muzanka » 15 kwietnia 2012, 15:19

To mnie zmartwiłaś. :( Co prawda u Ozziego nie jest to częste zjawisko, każdą taką plamkę dokładnie wyczesuję i zgodnie z zaleceniem lekarza przemywam wodą utlenioną, plamka znika, ale... Widzę, że muszę czesać jeszcze dokładniej, żeby nie dopuścić do czegoś poważniejszego.
Obrazek

esperanza
Posty: 115
Rejestracja: 18 marca 2012, 19:57

Re: Filce

Postautor: esperanza » 16 kwietnia 2012, 11:03

lami pisze:Te żólte "plamki" czy łuski to efekt łojotoku, który w efekcie moze doprowadzic do łojotokowego zapalenia skóry jesli taki zaschnięty wysięk nie bedzie usuwany..... :cry:


Wczoraj natknęłam się na to u mojej Tajgi rozczesując jej kryzę.Ona nigdy nie miała problemów z skórą.Tym większe moje zdziwienie :S
Wyczesałam,przemyłam .Teraz czekam na pogodę by wykąpać ją.

Awatar użytkownika
karmel
Posty: 17
Rejestracja: 11 października 2012, 23:03
Lokalizacja: Poznań

Re: Filce

Postautor: karmel » 11 października 2012, 23:46

U mojej chow'ki zrobiły się wielkie kołtuny za uszkami( takie wielkie kuleczki )! Niczym nie dało się tego rozczesać, w końcu kupiłam w skelpie zoologicznym porządną szczotkę do kołtunów, która rozczesuję jednocześnie wicinając co trzeba. Okazało niestety że włosy częsciowy były sfilcowane, musiałam to wyciąć, nic sie nie dało zrobić.
Stało się to niestety na skutek niedokładnego czesania w tych okolicach.
Najważniejsze jest dokładnie wyczesywać chowka! Kupując Chowa trzeba liczyć się z tym, że jest to rasa wymagająca dużo opieki.
Jeśli nie masz czasu NIE KUPUJ CZHOWKA! Według mnie czas na pielęgnacje swojego psiego przyjaciela zawsze się znajdzie.
Karmel

Awatar użytkownika
lami
Moderator
Posty: 776
Rejestracja: 20 marca 2012, 21:38

Re: Filce

Postautor: lami » 12 października 2012, 22:23

Ja Cziri wyciełam te "zauszne" filce juz latem i jakos nie przyszło mi do głowy zeby miec z tego powodu wyrzuty sumienia.. :oops: :D Teraz i tak ma piękne, bardzo gęste futro...

Awatar użytkownika
karmel
Posty: 17
Rejestracja: 11 października 2012, 23:03
Lokalizacja: Poznań

Re: Filce

Postautor: karmel » 16 października 2012, 17:47

To dobrze. Bardzo się bałam, że zniszczę jej szatę wycinając cokolwiem!m :happy:
Karmel

Awatar użytkownika
simba
Posty: 115
Rejestracja: 25 czerwca 2012, 23:17

Re: Filce

Postautor: simba » 20 października 2012, 23:59

Ja też obcięłam Simbie skołtunione włoski zza uszu - próbowałam czesać ale to chyba więcej bólu jej sprawiało.. Teraz po prostu uważam i dokładniej rozczesuję za uszami (drucianą szczotką, której Simba tak nie lubi..-ale tą można dokładnie!). Mam preparat antyfilc firmy Trixie (np. http://allegro.pl/spray-do-rozczesywani ... 18940.html) ale nie używam regularnie (bo po wygryzaniu bałam się czegokolwiek używać), także w sumie nie widzę jakiejś większej różnicy po użyciu tego spray'u. :roll:

dziubasek1978
Posty: 263
Rejestracja: 15 marca 2012, 16:52

Re: Filce

Postautor: dziubasek1978 » 21 października 2012, 17:57

A powiedzcie mi czy każdy chow jest podatny na te filce? Bo ja się przyznam bez bicia że Cezara nie czesałam już chyba z 4 tygodnie i filców nie ma?,albo ja się nie znam.Dziś właśnie po 4 tygodniach wyczesałam futro ,ale powiem wam że przez ten czas go nie czesałam nie miałam dużo włosów na dywanach i na podłodze w domu.

Awatar użytkownika
simba
Posty: 115
Rejestracja: 25 czerwca 2012, 23:17

Re: Filce

Postautor: simba » 21 października 2012, 23:32

U nas to może bardziej były kołtunki, niż filce.. Nasza Simba ma jeszcze dużo na grzywie tej "szczenięcej wełny" i to chyba dlatego się tak czasem plącze.. Ja się przyznam bez bicia, że po prostu trochę zlekceważyłam te kołtunki, za mało od początku je czesałam.. myślałam, że po kąpieli będzie lepiej, a nie było..


Wróć do „Pielęgnacja”